O wdzięczności

with 4 komentarze
 

O wdzięczności

Koniec roku zachęca do podsumowań. Od zeszłego Sylwestra pielęgnuję zwyczaj dziękowania osobom, które były dla mnie szczególnie ważne w mijającym roku, cieszyły, wzruszały, wywoływały błysk w moich oczach. W ciągu roku staram się robić to na bieżąco, zapisuję też takie błyski, aby w razie potrzeby wzmacniać się nimi na bieżąco. W momentach niedoboru działa to jak dobrze zaopatrzona duchowa spiżarnia, wystarczy jeden rzut oka na miniony tydzień czy miesiąc i robi się lżej na myśl, ile dobrych rzeczy mnie spotkało.

Skąd ten pomysł?

 

 

Zainspirował mnie znajomy oraz cykliczny warsztat Porozumienia Bez Przemocy, który prowadziłam. Wyrażanie wdzięczności było jednym jego z tematów. Uczestnicy warsztatów mieli możliwość napisania listu do osoby, która była dla nich szczególnie ważna, której chcieliby podziękować za coś, co miało na nich pozytywny wpływ, a osoba ta może o tym nie wiedzieć lub nie pamiętać.
Poruszyły mnie dwa pytania które padły ze strony uczestników a propos zadania – „Czy można wyrazić wdzięczność za coś, co miało miejsce… 14 lat temu, czy to nie będzie śmieszne?” i „Czy można podziękować osobie, która już nie żyje?” Wniosek: nie warto z tym czekać!

 

Co na to psychologia?

 

 

W psychologii mówi się o tzw. prawie hedonistycznej asymetrii (Nico Frijda). Oznacza ono, że szybciej przyzwyczajamy się do przyjemnych rzeczy, które nas spotykają, niż do nieprzyjemnych, które podtrzymują chęć zmian. Czyli nie będziemy się raczej zachwycać ze współpracownikami nad poranną kawą tym, jak wspaniale autobus, którym dojeżdżamy do pracy, przyjechał na czas po raz piąty w tym tygodniu, ale gdy się spóźni, wzrośnie nasze zdenerwowanie. Z perspektywy wdzięczności będziemy więc mniej skłonni doceniać „oczywiste” rzeczy – to że jesteśmy zdrowi, mamy fajnych przyjaciół, ciepłą wodę, prąd etc.
 

Dlaczego warto wyrażać wdzięczność?

 

Pewnie każdy z nas pamięta coś, za co chcieliśmy usłyszeć „dziękuję”, a nie usłyszeliśmy. Chcemy wiedzieć, że to, co robimy ma pozytywny wpływ na innych. Z drugiej strony, czasem się wstydzimy o tym mówić, tak jak osoba z warsztatu – czy warto po latach? Czy ta osoba będzie o tym pamiętać? Skoro ty pamiętasz, to widocznie było to ważne. Istnieją badania, które potwierdzają, że osoby wyrażające wdzięczność mają niższy poziom stresu, częściej są optymistami, budują pozytywne relacje z bliskimi, łatwiej jest im też mówić o trudniejszych sprawach.

 

Jak to robić? 

 

  • Zacznij od czegoś prostego. Dzisiaj. Przytulanie, rozmowa z nieznajomą osobą, świeży chleb, dużo zabawnych inspiracji znajdziesz na stronie 1000awesomethings.com/  
  •  Ćwicz codziennie, niech stanie się to Twoim nawykiem. Czasami prościej zacząć z nieznanymi nam bliżej osobami np. na poczcie „Dziękuję, że była pani taka cierpliwa”
  • Bądź naturalny, znajdź swój język: „Dziękuję, że…”, „To co robiłeś, sprawiło, że ….” „Jesteś dla mnie ważny…..” , „Cieszę się, gdy….” . „To moja ulubiona część dnia, kiedy Cię widzę..” (to ostatnie usłyszałam od Męża, prawda że ładne?)
  • Prowadź dzienniczek wdzięczności. Przydaje się do tej praktyki ładny notatnik lub kalendarz, do którego będzie Ci się chciało zaglądać codziennie. Ja w swoim zapisuję zabawne zdarzenia, miłe słowa od bliskich, zdarzenia, nawet to, co widziałam na ulicy, …przypadkiem podsłuchałam w autobusie:) Polecam też książkę Liv Larsson „Wdzięczność, Najtańszy bilet do szczęścia” z ćwiczeniami na każdy tydzień w roku.
  • Pisz listy i liściki, podrzucaj małe karteczki. Sama je piszę i sporo ich dostaję, lubię też zostawiać notatki na lusterku w łazience.
  • Polecam też ćwiczenie Czy to nie cudowne? zapożyczone od Ewy Panufnik z jej świetnego projektu i bloga gdybymdorosla.com. Pomaga ono cieszyć się małymi rzeczami i nie traktować ich jako oczywistych (np. Czy to nie wspaniałe, że możemy zjeść mango, które przyjechało do nas z drugiego końca świata, ktoś je zebrał, spakował, przewiózł i możemy je kupić w sklepie za 2 zł?).

 

Ciekawostka: John Gottman badacz relacji małżeńskich poleca proporcję 1:5 dla budowania pozytywnej relacji z bliską osobą: na każdą 1 niemiłą, przykrą rzecz powinno się wyrazić 5 pozytywnych. Uch, jest co robić:)

 

***

Wyzwanie: Znajdź coś za co jesteś wdzięczny i wyraź to jeszcze w tym roku!

 

Przy okazji dziękuję moim Drogim Czytelnikom za obecność i sygnały, że ten blog jest dla Was ważny i inspirujący. Sprawiacie, że chce mi się pisać częściej i coraz lepiej!

 

***

Życzę Wam wielu okazji do bycia wdzięcznym w 2014 roku!

 

***

Mam nadzieję, że podobał Ci się ten wpis 🙂 Jeśli chcesz zostać na dłużej, zapisz się do newslettera albo polub mój fanpage

 

 

Follow Kasia Frużyńska:

Jestem psychologiem, trenerem i coachem. Wierzę, że ludziom chce się mądrze kochać, sensownie pracować i dobrze odpoczywać. W swojej pracy pomagam ludziom lepiej się porozumiewać, mniej stresować, łączyć pracę i życie rodzinne, spełniać swoje cele i marzenia. Zapraszam do kontaktu! www.zblyskiemwoku.pl

  • Ola

    Kasiu! Podążajac za Twoimi wskazówkami: dziękuję, że zaprosiłaś mnie do czytania Twojego bloga! Znajduję to dużo cennych tekstów i inspiracji. 🙂

  • Dziękuję Ola:) ten temat to jeden z moich ukochanych, naprawdę dużo przestawia się w głowie, kiedy zrobi się z tej wdzięczności przyzwyczajenie:) pozdrawiam ciepło!

  • Bardzo interesujący blog. 🙂 Chętnie będę wracać. 🙂 Pozdrawiam! 🙂

    • Daisy K, dziękuję, cieszę się. Jeśli chciałabyś być na bieżąco z wpisami, utworzyłam też stronę na facebooku o tym tytule. A jeśli jest coś o czym chciałabyś poczytać, dawaj znać:)