5 filmów o relacjach

with 13 komentarzy
Bardzo lubię odnajdywać inspiracje nawet w romantycznych komediach i dziwnych filmach. Dzisiaj trochę o takich, które pokazują wg mnie ważne rzeczy o naszych relacjach:

5 filmów o relacjach – mój wybór:

 

[zdj. alekinoplus.pl]

Jabłka Adama (Adams aebler, reż. A.T.Jensen, 2005)

Historia neonazisty Adama, który w ramach rehabilitacji społecznej zostaje wysłany pod opiekę pastora nieco odklejonego od rzeczywistości. Oczywiste nawiązania do odwiecznej walki ze złem i biblijnego Adama, za to bardzo nieoczywiste, oryginalne postacie i zaskakujący bieg wydarzeń. Dla mnie to przede wszystkim film o tym, jak czasem potrzebujemy, żeby ktoś w nas uwierzył, wbrew rozumowi i znakom na niebie i ziemi. Uwaga, po filmie będziecie podśpiewywać „How deep is your love” Bee Gees, ale więcej nie zdradzę.
[zdj. stopklatka.pl]

Sugar Man (Searching for Sugar Man, reż. Malik Bendjelloul, 2012)

Film o człowieku zagadce, który z jakimś niesamowitym spokojem przyjął informację o…. swojej sławie na drugim końcu świata. Uwielbiam ten moment w filmie gdy wychodzi na scenę i jest tak, jakby z niej nigdy nie schodził. Warto obejrzeć dla świetnej ścieżki dźwiękowej i żeby się zastanowić, czy robiłbyś to, co robisz, nawet gdyby Cię ceniła tylko mała grupa osób, gdzieś w Twoim kącie świata? Co jesteś w stanie zrobić dla rodziny i bliskich?

 

[zdj.fanpop.pl]

Mr. i Mrs. Smith (reż. D. Liman 2005)

Wydawałoby się, że niby zwykła strzelanina, Angelina i Brad, ale jaki mądry film! Możnaby go oglądać na warsztatach dla małżeństw! I potem rozmawiać o tym, że trudno znać się naprawdę, gdy obie strony ukrywają swoje ciemne strony. Że może być … krwawo, gdy prawda wychodzi na jaw. Ale że bez tego trudno przetrwać. A zdjęcie obok to dla mnie świetna metafora wspólnej ochrony przed zagrożeniami dla związku. I jeszcze muzyka do okraszenia całości – „Mondo Bongo” Joe Strummer & Mescaleros – by nie zapomnieć o odrobinie romansu. Dostaliśmy ostatnio takie materiały na kursie dla przyszłych małżeństw – „Małżeństwo – wieczny romans”.
[zdj. filmweb.pl]

„To skomplikowane” („It`s complicated”, reż. N. Meyers, 2009)

Meryl Streep to chodzący urok i klasa i czy ktoś zna zły film w którym zagrała!? Ten przypominam sobie, gdy trudno mi zrozumieć swoje zachowania, gdy działam niekonsekwentnie, wbrew rozsądkowi lub tak, że można się tylko postukać w głowę. Film ma swoje powolne tempo, w którym dochodzi się do akceptacji własnej niekonsekwencji, a z czasem też do prawdziwych uczuć i ważnych decyzji.
[zdj.collider.com]

„Musimy porozmawiać o Kevinie” („We need to talk about Kevin”, reż. L. Ramsay, 2001).

Na koniec nie będzie tak słodko. Będzie niepokojąco i strasznie. A już najstraszniej  jest w książce, która jest podstawą filmu. Gdy  ją czytałam, musiałam dawkować sobie parę stron na dzień. Książka i film to świetne portrety psychologiczne matki, która co chwilę balansuje między nienawiścią i jakąś strasznie trudną miłością do swojego dziecka (genialne role Tildy Swinton i Ezry Millera). Warto obejrzeć, żeby poddać w wątpliwość to, co uznaje się może za oczywistość np. że matka powinna kochać swoje dziecko, czy że instynkt macierzyński jest automatyczny.

A jakie filmy wzbogaciły Wasze myślenie o związkach? Co polecacie?

***

Jeśli chcesz zostać na dłużej, zapisz się do newslettera albo polub mój fanpage

Follow Kasia Frużyńska:

Jestem psychologiem, trenerem i coachem. Wierzę, że ludziom chce się mądrze kochać, sensownie pracować i dobrze odpoczywać. W swojej pracy pomagam ludziom lepiej się porozumiewać, mniej stresować, łączyć pracę i życie rodzinne, spełniać swoje cele i marzenia. Zapraszam do kontaktu! www.zblyskiemwoku.pl

  • Zachęciłaś mnie tym wpisem do obejrzenia filmu "Sugar Man", może w końcu się uda:)
    A ja ze swojej strony bardzo polecam "Family Man". Film jest z 2000 roku i mniej więcej od tamtej pory włączamy go sobie z mężem dwa razy w roku. Dobrze robi na kryzysy w związkach:)

  • oo, tak też bardzo lubię ten film! w okolicy świąt czy Walentynek jak znalazł! I Nicolas Cage nie ma jeszcze tej dziwnej miny,której się dorobił w późniejszych filmach akcji;)

  • "To skomplikowane" – uwielbiam. Jak wiele filmów z Meryl 🙂

  • Frederic Honinblost

    Ha, widziałem wszystkie i najlepszy jest chyba Musimy porozmawiać o Kevinie, a potem zaraz Jabłko Adama. Sugar Man nie pasuje mi trochę do tej narracji. Oprócz tego, jeżeli mam być szczery, to termin relacji jest, w mojej opinii, trochę szeroko zakreślonym tematem, bo właściwie wszystko można pod-pasować pod tematykę relacji, gdyż w większości filmów występują ludzie, którzy mają do siebie jakiś stosunek. W każdym razie, trzy z tych filmów są naprawdę dobre, do reszty nie jestem przekonany, bo to trochę głupawki takie. Mogę Ci polecić, bo ostatnio widziałem, film Bergmana o relacjach trzech sióstr i służącej, który to w obrazowy sposób pokazuje nie tylko miłość i nienawiść, ale także nakreśla schematyczne struktury kobiecości, a także ukazuje czym skutkuje zamknięcie się na jedną postawę epistemologiczną człowieka, czyli uczucia, rozum, Bóg, poprzez których pryzmat postrzega świat i poprzez które decyduje i w jaki sposób wykręca to naszą osobowość. Nazywa się, bodajże, Szepty i krzyki.

    Kub.

    • Dzięki za uwagi Kub! Tak, Kevin zostaje w głowie na długo! A czytałeś książkę? Pewnie masz rację z tym zakreśleniem tematu, mi się wszystko kojarzy z relacjami, nawet strzelanka z Bradem Pittem:) takie zboczenie psychologiczne:) Bergmana dużo oglądałam na studiach, mało pamiętam, chętnie wrócę – intrygująco o tym napisałeś!

      • Frederic Honinblost

        Książki nie miałem okazji czytać niestety i jak to jest zazwyczaj, teraz jak obejrzałem film to trochę mi się nie chce, ale może zerknę, zobaczę co tam o niej piszą dobrego. Prawda też to, że wszędzie można znaleźć pewne schematy związane z życiem, które twórcy nawet nieświadomie przerzucają na ekran z własnej nieświadomości albo zakreślają tak fabułę, żeby wydawała się wiarygodna, więc czerpią z, jakkolwiek by tego nie nazywać, życia. Zawsze mi się podobało jak podchodził do tego Slavoj Zizek w The Pervert’s Guide to Cinema (polskie tłumaczenie tytułu jest beznadziejne), wyciągając z takich filmów jak Szczęki albo Titanic to, co, w jego mniemaniu, symbolizowały, czasem zależnie, czasem niezależnie od zamiarów reżysera.

  • Z wyżej wspomnianych filmów również „Musimy porozmawiać o Kevinie” wywarł na mnie największe wrażenie, choć zgadzam się, że książka jest jeszcze mocniejsza. Celnie ujęłaś temat kryjący się za „Sugar Manem”. Odnośnie filmów skupiających się na małżeństwach zawsze i wszędzie polecam „Sprawę Kramerów” z genialną Meryl Streep i Dustinem Hoffmanem.

    • Tak, książka o Kevinie daje mocno do myślenia! Nie czytałam niczego podobnie… niepokojącego. Do „Sprawy Kramerów” chętnie wrócę, bo oglądałam lata temu i już nie pamiętam, a uwielbiam Meryl! 🙂

  • Ja również z każdego filmu staram się wyciągnąć coś dla siebie. Naukę czy ostrzeżenie. Wszystkie filmy, które wymieniłaś są bardzo ciekawe 🙂

    • Tak, nawet z lekkiej komedii można coś wyciągnąć:) Ostatnio zaczęłam spisywać co oglądam z jakąś krótką notką, żeby nie zapominać:)