Dostałeś? Podziękuj!

with 4 komentarze

Czy ktoś
powiedział w życiu do kierowcy autobusu „Jak super, że pan przyjechał
na czas!”? Bo kiedy się spóźnia, to narzekamy i psuje nam to nastrój, ale nie doceniamy,
kiedy ten sam autobus przyjeżdża punktualnie każdego dnia. A przecież przyjeżdża. Mój mąż śmiał się niedawno, gdy
opowiadałam mu, że dziwnie się czułam, gdy zapomniałam karty stołówkowej
i musiałam płacić za jedzenie w pracy. Powiedział:
„wiesz, normalnie ludzie tak maja, że płacą za jedzenie”.  Bardzo
łatwo przyzwyczajamy się do pozytywnych rzeczy i chcemy więcej, a brak czegoś odczuwamy mocniej. I nawet
jeśli zdarza nam się obiektywnie więcej pozytywnych rzeczy, to zauważamy łatwiej to, czego nam brakuje –
psychologia nazywa to asymetrią negatywną.
Jeśli wszystko idzie dobrze w pracy, rzadko chwalimy swoich kolegów, ale jeśli pojawi się jakiś błąd, to mogą się spodziewać
uwagi z naszej strony.  Ile rzeczy bierzesz za oczywiste i nie doceniasz ich na codzien? Zdrowie? Kochającą rodzinę?


Jak dziękujesz?
Dopiero niedawno z internetowego podglądacza („ale fajny artykuł, zapiszę sobie”), stałam się wdzięcznym czytelnikiem (komentuję, zastanawiam się, piszę do autora) i częściej dzielę się tym, co zobaczyłam. To na pewno dobrodziejski wpływ mediów społecznościowych.
I staram się dziękować z namysłem. Nie tylko przez polubienie, czy „dziękuję” ale dając jakiś znak życia, że filmik, którym ktoś się podzielił, wzruszył mnie lub coś miłego przypomniał, że to co ktoś zrobił w pracy, było dla mnie ważne z jakiegoś określonego powodu („Fajnie, że to mówisz, dobrze wiedzieć, że korzystasz z tego, co ćwiczyliśmy na szkoleniu”, trener też człowiek!:). Jak mówił Mark Twain: „Na jednym komplemencie mogę przeżyć dwa miesiące”.
Taka wdzięczność ma całkiem nowy wymiar, bo mówię co jest dla mnie ważne, dzielę się, daję się zrozumieć, otwieram i kształtuję też pozytywne zachowania na przyszłość (np. z mężem: „Lubię gdy mnie słuchasz, gdy opowiadam Ci o swoich problemach i nie udzielasz mi rad, czuję wtedy zaufanie, że sobie poradzę, bo dziś chcę się tylko wygadać”). Pomyśl o czymś, co ktoś zrobił  w przeciągu ostatniego tygodnia (albo wcześniej), co wzbogaciło moje życie? Czy wie, że było to dla ciebie ważne/miłe/potrzebne?

Zostałam niedawno zaproszona do 7-dniowego wyzwania. W każdym dniu znajduję 3 rzeczy, osoby, zdarzenia, za które jesteś wdzięczny. I po dwóch dniach już zauważam, że zaczynam więcej takich rzeczy zauważać. A przy braku wdzięczności grozi nam zobojętnienie na to, co nas spotyka. 
 
Czy do swojej rodziny mówisz gorzej niż do obcego na ulicy?

Zwróciła mi na to uwagę parę lat
temu koleżanka z pracy i do tej pory to pamiętam, spytała: „Co by się stało,
jakbyś zaczęła mówić do ludzi w pracy takim samym językiem jak do męża
czy dzieci?”:  „Uważaj jak chodzisz!”, „Ile razy mam
Ci powtarzać?”. W pracy jesteśmy zwykle uprzejmi, konstruktywnie
rozwiązujemy problemy, szukamy pozytywnego języka, nie obrażamy się na
nikogo. Czemu zatem nie robimy tego w stosunku do ludzi, z którymi
spędzimy resztę życia? Ile razy patrzę się wilkiem
albo przewracam oczami, gdy rozmawiasz ze swoim mężem/żoną/mamą, a nigdy
nie pozwoliłbyś sobie na podobne zachowanie w stosunku do swojego szefa czy koleżanki z pracy.
Bo w pracy przecież staramy się, mierzymy wyniki, wprowadzamy ulepszenia, dbamy o
relacje. A to, że nasz małżonek z nami będzie
do końca życia i będzie zadowolony, traktujemy czasem jako oczywistość. I to jest chyba wg mnie najgorszy brak wdzięczności.
Może ktoś się przyłączy do 7-dniowego wyzwania? Każdego dnia 3 rzeczy, które dziś doceniasz. Można w tajemnym zeszycie, można w komentarzach lub na facebooku. Działa już po 24 godzinach:)

PS. zdjęcie przypomina mi o tzw. słoiku wdzięczności – to za co jesteś wdzięczny, zapisujesz i zbierasz cały rok w słoiku, zobaczcie tutaj.

Follow Kasia Frużyńska:

Jestem psychologiem, trenerem i coachem. Wierzę, że ludziom chce się mądrze kochać, sensownie pracować i dobrze odpoczywać. W swojej pracy pomagam ludziom lepiej się porozumiewać, mniej stresować, łączyć pracę i życie rodzinne, spełniać swoje cele i marzenia. Zapraszam do kontaktu! www.zblyskiemwoku.pl

  • Anonimowy

    a jakże pozytywnie i motywująco działa na drugą osobę podziękowanie za rzecz "oczywistą" !

  • Anonimowy

    Kasia, uwielbiam Twojego bloga. Już dawno miałam to napisać. Dziękuję za każdy wpis!