Miesiąc Miodowy – dzień 11: Wspieraj bliskich w ich marzeniach i planach

with 2 komentarze
Wyobraź sobie, że twój ukochany/ukochana przychodzi dziś wieczorem do domu i mówi, że znalazł pracę marzeń, w której będzie realizował swoją pasję i pomagał ludziom. Potrzebujecie tylko się przeprowadzić i mieć pół roku na rozkręcenie biznesu, a do tej pory jakoś trzeba sobie poradzić. Wchodzisz w to?
Lub taka sytuacja. Twój mąż/żona odchodzi z pracy, której nie znosi, by zastanowić się spokojnie, co chce robić w życiu. Wie tylko, że na pewno nie chce wracać do byłej pracy. Co robisz? 

Pierwsza sytuacja zdarzyła się żonie Religi (polecam film „Bogowie, o którym piszę tutaj), a druga nie tak dawno bliskiej mi osobie. I sama się zastanawiam jak zareagowałabym w takiej sytuacji. Do tej pory mogę wspierać bliskich i być wdzięczna za wsparcie, które dostaję w mniej radykalnych sytuacjach. Mąż zaimponował mi ostatnio, kiedy wsparł mnie w niepopularnej decyzji: „zrób to, przecież tego chcesz najbardziej.” Ja też staram się być zawsze lojalna i mieć wspólne małżeńskie stanowisko, np. kiedy ktoś wypytuje mnie o sprawy rodzinne, udziela porad, że my lub ktoś z mojej rodziny powinnien zrobić coś inaczej. 
Jakie są plany i marzenia Twoich bliskich? Jak możesz ich wesprzeć?
Follow Kasia Frużyńska:

Jestem psychologiem, trenerem i coachem. Wierzę, że ludziom chce się mądrze kochać, sensownie pracować i dobrze odpoczywać. W swojej pracy pomagam ludziom lepiej się porozumiewać, mniej stresować, łączyć pracę i życie rodzinne, spełniać swoje cele i marzenia. Zapraszam do kontaktu! www.zblyskiemwoku.pl

  • W naszej rodzinie zdażyły się obie te sytuacje i w obu sytuacjach poszłam za mężem w ciemno. W trakcie okazało się jednak, że nie potrafię być tylko żoną przy mężu i wspierać w stu procentach. Kiedy drugi raz spotkała nas podobna sytuacja ustaliliśmy sobie na co decydujemy i co będę musiała robić, jak długo mam tylko wspierać;) Poszło dużo lepiej i nie żałuję żadnych podjętych wtedy decyzji:)

    • Podziwiam Krollewno! Czyli wychodzi na to, że włączanie się w decyzję daje więcej wsparcia obu stronom, niż chodzenie w ciemno, w końcu w małżeństwie jest się jednością:) Chyba zrobiłabym podobnie jak Ty, żeby mieć też wpływ na decyzję i więcej informacji.