Lista rzeczy do nie-zrobienia

with 9 komentarzy
Po co mi lista rzeczy do nie-zrobienia? Bo odkrywam zalety jak najmniejszej ilości bodźców. Dziś na przykład leżałam nic nie robiąc przed 10 minut na macie i rozluźniło mnie to lepiej niż ćwiczenia. A rano zamiast radia słuchałam odgłosów dnia, który powoli wstaje: sąsiad drapiący szyby, śpiew jakiegoś przymarzniętego ptaszora, zagubiona melodia w głowie. Czemu radio ma być ważniejsze, niż Twoje myśli? Bardzo, bardzo polecam takie odcinanie bodźców. Doskonale wycisza i relaksuje.

Podziwiam też ludzi, którzy robią mało, a skutecznie. Chcę być leniwa i skupiać się na 2-3 najważniejszych rzeczach dziennie. To mój manifest na Święta i nie tylko od święta.
Bardzo fajny Blog 12kamieni zachęca do Świąt bez spiny, Pani Swojego Czasu do stworzenia list rzeczy, których nie robimy. Oto moja lista rzeczy do nie-zrobienia:

  • Nie oglądam telewizji. Przez pewien czas nie umiałam nawet włączać tv, który mamy w mieszkaniu (podpiętego do internetu i monitora i czegoś tam jeszcze)

  • Nie odbieram telefonów w weekend. Daje to niesamowitą lekkość. Lubię być poza zasięgiem. Na wszystkie wiadomości odpowiadam z dużym opóźnieniem, ale w końcu odpowiadam.
     
  • Nie żałuję sobie snu. Potem jestem o wiele bardziej skupiona w ciągu dnia.
  • Nie prasuję Mężowi koszul i nie robię mu śniadań. Sam to robi. Bo umie. W weekend lubię gotować, bo mnie to odpręża i wtedy z przyjemnością świętujemy pyszne wspólne posiłki.
  • Nie sprzątam, gdy nie muszę. Jestem naprawdę dobra w wynajdowaniu powodów do niesprzątania („bo nie jest tak brudno wcale”, „bo wyjeżdżam/-y”, „bo dopiero wróciliśmy”, „bo jestem zmęczona”)
  • Nie komplikuję. Dziś odnalazłam przepis na szyszki – smak dzieciństwa, który składa się z 4 elementów a jego zrobienie trwa jakieś 15 minut. Takie lubię najbardziej. Może kiedyś życie było prostsze?
  • Nie czytam wszystkich maili i powiadomień od razu, gdy przychodzą. Jeśli używasz smartfona, to pewnie znasz ten moment, włączasz rano telefon i „oo, tyle osób do mnie pisało albo udostępniło coś ciekawego”. Ale wiesz co? Oni to robią ciągle, więc w życiu nie nadążysz z czytaniem. Zrób sobie czas na czytanie i odpowiadanie na wiadomości. One ciągle tam będą.
  • Nie narzekam i nie słucham narzekania innym. Szkoda czasu. Jeśli możesz coś zrobić, to zrób to, a jeśli nic się nie da zrobić (lub częściej nie chcesz zrobić), to po co o tym gadasz?

A co masz na swojej liście rzeczy do nie-zrobienia?

***

Jeśli chcesz zostać na dłużej, zapisz się do newslettera albo polub mój fanpage


zdj. Gabriele Forcina/ unsplash.com
Follow Kasia Frużyńska:

Jestem psychologiem, trenerem i coachem. Wierzę, że ludziom chce się mądrze kochać, sensownie pracować i dobrze odpoczywać. W swojej pracy pomagam ludziom lepiej się porozumiewać, mniej stresować, łączyć pracę i życie rodzinne, spełniać swoje cele i marzenia. Zapraszam do kontaktu! www.zblyskiemwoku.pl

  • Ama Ndra

    Chciałabym tak móc nie odbierać telefonów w weekend. 🙂

  • Podoba mi się na lista rzeczy do-zrobienia jak również Twój sposób myślenia. Pozdrawiam!

  • Zero telewizji (z braku telewizora chociażby), nie słucham narzekania także, ale również staram się nie czytać i nie słuchać złych wiadomości. i na pewno bez polityki.
    Jestem off line w weekend, telefon też mam często wyciszony. Prasuję męskie koszule bo ja lubię prasować a mój luby nie. Ale za to on zmywa, a ja prawie wcale 😀 Śniadania robimy sobie wzajemnie, a w weekendy razem gotujemy i to jest bardzo miłe 🙂 zachęcam 🙂

    • Katarzyna

      zainspirowałaś mnie weekendem off line, choć nie zawsze mi wychodzi:) podział wg tego co kto lubi robić jest najlepszy, gorzej jeśli oboje nie lubimy czegoś wtedy zostają kolejki:D