Ratunku, żyję z introwertykiem!

with 8 komentarzy

Introwersja – Ekstrawersja

 

„O czym myślisz?” pytasz męża, który się  długo nie odzywa.
Twoje starsze dziecko zamyka się w pokoju, a młodsze szczebiocze godzinami o tym, co wydarzyło się w szkole.
Kolega z zespołu, woli, żebyś wysłał mu maila, bo chce sobie twój pomysł „na spokojnie przemyśleć”.
Masz w swoim otoczeniu w pracy albo w rodzinie ludzi, z którymi trudniej Ci się porozumieć? Może różni Was poziom introwersja-ekstrawersja?

Najbardziej znane rozróżnienie introwersja-ekstrawersja pochodzi od Junga i zostało spopularyzowane przez kwestionariusz MBTI.  Chodzi w tym wymiarze głównie o to, skąd czerpiemy energię. Dla przypomnienia:

Ekstrawertycy są:

 

  • Energetyzowani przez interakcję z innymi (z zewnątrz)
  • Społeczni i ekspresyjni
  • Preferują komunikację twarzą w twarz
  • Opracowują pomysły przez ich omówienie
  • Mają zwykle szerokie zainteresowania wieloma tematami
  • Uczą się przez działanie i dyskusję
  • Łatwo podejmują inicjatywę w pracy i w relacjach
  • W rozmowie częściej mówią z energią, entuzjazmem, przerywają innym, reagują spontanicznie, gestykulują

 

 

Introwertycy są:

 

  • Energetyzowani przez refleksję (z wewnątrz)
  • Spokojni, potrzebują więcej czasu, by komuś zaufać
  • Preferują komunikację pisemną
  • Opracowują pomysły przez ich przemyślenie, mogą potrzebować więcej czasu na refleksję
  • Żywią głębsze zainteresowania kilkoma tematami
  • Uczą się przez refleksję
  • Podejmują inicjatywę i angażują się, kiedy sprawa jest dla nich istotna
  • W rozmowie więcej się przysłuchują, obserwują, najpierw wolą przemyśleć sprawę, trudniej odczytać co myślą
  • Introwertyk częściej powie „żałuję, że tego nie powiedziałem”, a ekstrawertyk „żałuję, że to powiedziałem”
Jeśli masz wątpliwości po której stronie jesteś, możesz zamówić u mnie test MBTI (więcej w zakładce Oferta), który określisz do której strony na poziomie introwersja-ekstrawersja jest Ci bliżej. Polecam Ci też książkę „Ciszej proszę”, Susan Cain, autorki która specjalizuje się w badaniu introwertyków.

A jak to się przekłada na sytuacje codzienne?

 

 

Czas wolny

Introwertycy częściej będą preferować relacje 1-1 albo spotkania w mniejszym gronie osób. Potrzebują czasu, żeby pobyć sami ze sobą, a ich zapotrzebowanie na stymulację z zewnątrz jest mniejsze. Ekstrawertyk będzie więc często namawiał introwertyka na wyjścia, spotkania, interakcje, a przed 30-stką częściej stwierdzał, że piątkowy wieczór w domu to obciach:)

Spotkania zespołu

Introwertycy swój proces myślowy odbywają często wewnątrz, a swoimi pomysłami dzielą się, gdy mają czas je gruntownie przemyśleć i przygotować. Dlatego nie lubią niezapowiedzianych spotkań. I to, że się od razu na spotkaniu nie odzywają niekoniecznie znaczy, że nie myślą lub nie są zainteresowani! A z drugiej strony pierwszy i najgłośniej przedstawiany pomysł ekstrawertyka niekoniecznie będzie najlepszy.

Hobby

Introwertycy jeśli się czymś interesują, to poznają temat dogłębnie np. czytając książki i artykuły z tej dziedziny. Ekstrawertycy mają zwykle więcej różnorodnych zainteresowań, które poznają mniej gruntownie.
Znając te różnice, warto doceniać różnorodność – korzystać z energii ekstrawertyków i spokoju introwertyków. Zrozumieć, że ktoś może być zmęczony po intensywnej interakcji z ludźmi. Dać ludziom czas na myślenie i przygotowanie. Zaakceptować, że dwójka dzieci może być zupełnie różna i jest to ok.

Do której strony Ci bliżej? Extra-czy intro-?

Jak dogadujesz się ze stroną „przeciwną”?

Na szczęście wg Junga większość z nas uczy się korzystać z obu stron… koło 40-tki 🙂

zdj. Lindsay Henwood/Unsplash.com
Follow Kasia Frużyńska:

Jestem psychologiem, trenerem i coachem. Wierzę, że ludziom chce się mądrze kochać, sensownie pracować i dobrze odpoczywać. W swojej pracy pomagam ludziom lepiej się porozumiewać, mniej stresować, łączyć pracę i życie rodzinne, spełniać swoje cele i marzenia. Zapraszam do kontaktu! www.zblyskiemwoku.pl

  • www

    Joł , nieźle najgorsze że ja mam tak że duszę emocje w sobie

  • Byłam introwertyczką i pokonałam ograniczenia z tym związane. Musiałam, bo przez nie nie potrafiłam się komunikować, a to utrudniało mi życie osobiste i zawodowe. Nie uważam, by intro- lub ekstrawertyzm były czymś, z czym się rodzimy, wręcz przeciwnie – to coś w rodzaju nawyków i możemy je pokonać pracując nad nimi. Jasne, że gdzieś w środku to zostaje i czasem wolałabym napisać maila, niż spotkać się z kimś i pogadać, ale teraz jestem w stanie to przezwyciężyć i cieszyć się ze spotkań z ludźmi :).

    • Wg Junga autora pomysłu – intro i ekstrawertyzm są wrodzone, ale ja też tak jak Ty uważam, że to się zmienia, że można nad tym pracować, co nie zmienia faktu, że mamy jakieś swoje preferencje. Bardzo fajnie o introwertykach pisze Susan Cain w książce „Ciszej, proszę”, myślę, że by Ci się spodobała.

  • jestem zdecydowanie… mieszaniną ekstrawertyzmu i introwertyzmu. Na co dzień jestem raczej spostrzegana jako ekstrawertywna, ale zauważyłam, że z wiekiem bliżej mi do introwertyzmu. A może świadomie po prostu bardziej doceniam i smakuję „The Simple Things” (tak mi się skojarzyło z piosenką Joe Cockera) 🙂

    • Ooo ładnie to napisałaś:) A też może tak jak uważał Jung , z wiekiem uzupełniamy w naszej osobowości cechy tej drugiej części i w ten sposób osiągamy pełnię:)

  • Ach ten nieśmiertelny Jung 😉