Cierp tak jak ja czyli o pokrętnej empatii

with Brak komentarzy

Cierp tak jak ja czyli o pokrętnej empatii

Kojarzysz takie momenty w kłótni, kiedy mówisz o jedno zdanie za dużo? Dobrze wiesz, co zaboli drugą osobę, ale nie wahasz się wysunąć tego ostatecznego argumentu (o dzieciństwie, teściowej, głupim zachowaniu sprzed miesięcy.. *wpisz odpowiednie). I wtedy już konflikt trudno zatrzymać. Ale czy mimo wszystko możesz tu mieć jakieś dobre intencje?
Według Marshalla Rosenberga, autora metody Porozumienie Bez Przemocy tak. Jeśli przyjmiemy że za każdym zachowaniem stoi jakaś dobra intencja to i tutaj taką  znajdziemy. Według Rosenberga wybieramy takie działanie ranienia drugiej osoby… żeby poczuła się tak źle jak my. Osiągamy w ten sposób pokrętny rodzaj wspólnoty i empatii, zupełnie jakbyśmy mówili –  „zobacz, ja czuję się źle, więc teraz wiesz jak to jest i jesteś tu ze mną”.
Oczywiście nie chodzi tutaj, żeby usprawiedliwiać takie zachowanie. Ale dobrze jest uświadamiać sobie takie mechanizmy:

Krok 1. Poznaj siebie.

Czy wiesz w jakich sytuacjach używasz takiego sposobu? Co jest takim argumentem dla Ciebie?
Może jest jedna kłótnia, którą powtarzasz od jakiegoś czasu. Ten sam temat albo okoliczność. Temat zapalny i argument, który pojawia się automatycznie (zauważam, że często temat Mamusi albo wychowania wyniesionego z domu jest bardzo na topie:).

Krok 2.  Ustal sobie jakiś „znak STOP”.

Zapisz sobie to zdanie i daj sobie 2 minuty – czy nadal chcesz to powiedzieć? Albo pomyśl, czy to jest dobre? Prawdziwe? Pomocne? Czy przybliża Cię do Twojego celu? A ja czasami robię różne eksperymenty myślowe- czy Marshall Rosenberg byłby ze mnie dumny, słysząc to?:) Albo czy nie byłoby mi wstyd jakby ktoś znajomym usłyszał jak mówię np. do Męża (to smutne ale czasem do bliskich mówimy gorzej niż do obcych). Albo – nieco skrajne ale działa – przypominam sobie historię, którą opowiadała Hanna Krall w jednym ze swoich reportaży – brat i siostra rozstali się w złości, nie wiedząc, że zostaną wywiezieni do obozu i potem brat całe życie wypominał sobie, że w ostatnim zdaniu do siostry ochrzanił ją za to, że się guzdrze. Czy chciałbyś, żeby Twoje zdanie-zapalnik było ostatnim jakie ta osoba zapamięta?

Krok 3.  Poproś o prawdziwą empatię.

Powiedz o swoich emocjach. Przestań oskarżać i powiedz jak się czujesz – uczuciom trudno jest zaprzeczyć. Spytaj o rozwiązanie drugą osobę – ‚To co możemy zrobić?” Skupienie się na problemie zamiast na emocjach i zadrach może poprawić sytuację. Czasem dobrze działa po prostu pokazanie swojej bezradności i bezbronności.

Jak jest u Ciebie? Czy umiesz prosić o empatię i zrozumienie?

Czy wbijasz szpile, żeby ktoś poczuł się tak źle jak ty?

***

Mam nadzieję, że podobał Ci się ten wpis 🙂 Jeśli chcesz zostać na dłużej, zapisz się do newslettera albo polub mój fanpage

 

 

zdj. Christopher Cambell/unsplash.com
Follow Kasia Frużyńska:

Jestem psychologiem, trenerem i coachem. Wierzę, że ludziom chce się mądrze kochać, sensownie pracować i dobrze odpoczywać. W swojej pracy pomagam ludziom lepiej się porozumiewać, mniej stresować, łączyć pracę i życie rodzinne, spełniać swoje cele i marzenia. Zapraszam do kontaktu! www.zblyskiemwoku.pl