Psychologia bliskości – szokujący eksperyment Harlowa

with 2 komentarze

Psychologia bliskości. Szokujący eksperyment Harlowa

W latach 60. Harry Harlow przeprowadził pewien eksperyment. Dziś może się on wydawać okrutny i na pewno jest poza współczesnymi standardami etyki badań psychologicznych ale na pewno wiele mówi o przywiązaniu, budowaniu bliskości, a w szerszym sensie o naturze miłości i był jednym z pierwszych badań zajmujących się tą tematyką. Warto go znać, bo wnioski są szokujące.

Badanymi były małe rezusy, Harlow oddzielił małpki od ich matek i zaprojektował dwa rodzaje „sztucznych matek”. Pierwsza była zrobiona tylko z drutu, ale trzymała butelkę mleka, którą małpiątka mogły się samodzielnie karmić, druga matka była zrobiona z drutu i miękkiej przytulnej tkaniny. Obie były sztucznie podgrzewane, co miało symulować ciepło ciała prawdziwej matki.
Harlow odkrył, że małpiątka częściej wybierały miękką matkę, do której mogły się przytulać, a kiedy były głodne, na krótko szły dokarmić się do drucianej „matki”.
 
 
Wnioski jakie stąd płyną, to wg mnie podstawowa potrzeba bliskości wspólna wszystkim stworzeniom. Dla dzieci i nas jako dorosłym jedzenie i ciepły kąt to za mało, potrzebujemy kontaktu, dotyku i bliskości i szukamy go nawet w namiastkach. Wystarczy popatrzeć na małpkę obok, nie wygląda na super szczęśliwą, ale przytula się instynktownie do czegoś ciepłego i miękkiego.
 
 

Ta część eksperymentu jest lepiej znana. Ale Harlow poszedł jeszcze dalej. W innej wersji eksperymentu jego zespół zbudował cztery rodzaje matek, które nazwał „matkami potworami”. Wszystkie miały miękką część do przytulania i dodatkowo coś, bo było nieprzyjemną „pułapką” dla dziecka – np. jedna miała wbudowany mechanizm, który gwałtownie potrząsał uczepionym dzieckiem tak mocno, że aż dzwoniły mu zęby, druga dmuchała silnym strumieniem powietrza, trzecia stalową ramę, która odrzucała dziecko poza zasięg matki, czwarta mosiężne, tępo zakończone kolce, które nieoczekiwanie naciskały na przytulające się dziecko.

 Harlow odkrył zaskakującą prawidłowość – po każdym brutalnym odepchnięciu, dzieci wracały do tych potwornych konstrukcji, przylegały mocniej i błagalnie szukały wsparcia tak jakby „wybaczały i zapominały o doznanej krzywdzie” – jak pisał badacz.
Nawet kiedy prawdziwe matki były odrzucające lub brutalne, dzieci wracały i szukały z nimi kontaktu. Co więcej – częściej się przymilały i uczepiały niż dzieci normalnych matek i poświęcały na to więcej czasu, zamiast bawić się z rówieśnikami. Wg mnie ta część badania pokazuje jak wielka jest ta potrzeba bliskości i jak czasem potrafimy jej szukać nawet u ludzi, którzy robią nam krzywdę. Oczywiście okrutne byłoby przeprowadzanie podobnego badania na ludziach, ale niestety różne sytuacje, o których słyszymy, np. przemoc i nadużycia w rodzinie pokazują, że ludziom uwikłanym w te sytuacje, trudno z nich wyjść, bo czują jakiś rodzaj bliskości  i lojalności nawet w stosunku krzywdzących ich ludzi.
“Jeśli możemy się czegoś dowiedzieć od małp – swierdził Harlow – to tego, że powinniśmy nauczyć się kochać zanim nauczymy się żyć”, a jakiś czas później napisał w liście do przyjaciela “Być może zawsze należy być skromnym, kiedy mówimy o miłości.”

 

Są też wnioski konstruktywne: dziś wiemy, że oksytocyna jest hormonem związanym z budowaniem więzi zarówno u rodziców opiekujących się dzieckiem jak i w innych bliskich relacjach. Jej poziom zwiększa się np., gdy się przytulamy, rozmawiamy, spędzamy miło ze sobą czas. Wiele badań pokazuje, że małżonkowie, którzy wspierają się psychicznie, dłużej żyją  i rzadziej chorują i to samo dotyczy ludzi, którzy utrzymują bliskie relacje, np. z grupą przyjaciół. Eksperyment Harlowa pokazuje wg mnie jak ważne jest, żeby szukać tej bliskości we właściwych miejscach. 

Co o tym myślicie? Co sobie zabieracie z tego badania?

 

A może znacie inne eksperymenty psychologiczne, które zrobiły na Was wrażenie?

 

Zastanawiam się nad nowym cyklem o ciekawych badaniach w psychologii, sama nie znałam tej drugiej wersji eksperymentu Harlowa z „matkami potworami” i takie odświeżanie wiedzy psychologicznej jest bardzo ciekawe! Dajcie znać, czy chcielibyście więcej takiej tematyki.



Źródła:
książka dot. badań Harlowa (link)
zdjęcia: link1 oraz link2 zdj. w nagłówku Fabian Blank

Follow Kasia Frużyńska:

Jestem psychologiem, trenerem i coachem. Wierzę, że ludziom chce się mądrze kochać, sensownie pracować i dobrze odpoczywać. W swojej pracy pomagam ludziom lepiej się porozumiewać, mniej stresować, łączyć pracę i życie rodzinne, spełniać swoje cele i marzenia. Zapraszam do kontaktu! www.zblyskiemwoku.pl

  • Ach, ciężko się czytało o tych eksperymentach..Przy okazji wracania do matek zadających ból – chyba tak wygląda syndrom ofiary i toksyczne relacje? Walczymy o miłość swojego oprawy tak jakby na przekór temu, co robi. Fakt, że małpki wolały się przytulać do matki, która ich nie karmiła, robi wrażenie.

    • Tak, ten eksperyment na pewno rzuca światło na toksyczne relacje i że szukamy miłości nawet tam, gdzie ktoś nas krzywdzi. Swoją drogą mało etyczne warunki dla zwierząt.