6 książek dla młodych rodziców

with 14 komentarzy

ziewające dziecko

6 książek dla młodych rodziców

W przerwie między drzemkami Franka polecam kilka lektur, które prowadzą nas jako rodziców. Naukowe, zabawne i praktyczne. Każdy znajdzie coś dla siebie.

Język niemowląt, Tracy Hogg, Melinda Blau

Po tej książce stwierdziłam, że mogę już rodzić:) W przejrzysty i prosty sposób opisuje podstawowe aktywności noworodka – karmienie, spanie i zabawę. Uczy jak odczytywać sygnały, które daje dziecko i że płacz to nie powód do nazwania się złym rodzicem, ale jedyny sposób komunikacji dziecka w pierwszych miesiącach. Autorka uczy szacunku zarówno dla potrzeb dziecka jak i rodziców, bo porusza ważny temat odpoczywania rodziców. Ciekawie opisane są też przypadki rodziców i najczęstsze problemy w pierwszych miesiącach, które dają nadzieję na poradzenie sobie z nimi dzięki konsekwencji i uważności rodziców.

W Paryżu dzieci nie grymaszą, Pamela Druckerman

Reportaż amerykańskiej mamy wychowującej trójkę dzieci w Paryżu i porównującej kulturę rodzicielstwa we Francji i USA. Ciekawe spojrzenie na różnice kulturowe w wychowaniu dzieci i przytaczane badania psychologiczne przeplatane są humorystycznymi obserwacjami i praktycznymi przykładami. A wśród tematów: jak to się dzieje, że francuskie dzieci potrafią zjeść trzydaniowy posiłek w restauracji w spokoju, szybciej zasypiają w nocy, a zadbane Francuzki mają czas poczytać książkę w parku, jak uczyć dziecko czekania, regularnego spania i posiłków, jak wzmacniać samodzielność dziecka i pozwalać mu na własne życie i nudę oraz jak Francuzki dbają o linię po porodzie:) Lektura dla tych, którzy nie chcą być doskonałym rodzicem-helikopterem:) Jedyne zastrzeżenie: w tej książce większość rzeczy robi matka, a ojciec jest nieporadny i wycofany, ale uwagi mogą być cenne dla rodziców obojga płci.

W oczekiwaniu na dziecko, Sharon Mazel, Heidi Murkoff

Poradnik opisujący dokładnie, co dzieje się z dzieckiem i z mamą przez 9 miesięcy oraz w okresie połogu. Miałam wrażenie, że zbyt skupia się na dolegliwościach, coś w stylu „wszystko, co może pójść nie tak”, ale szczegółowość treści może być zaletą dla kogoś, kto większość tych dolegliwości i obaw ma (ja ich nie miałam). Ciekawe są rozdziały o kształtowaniu się dziecka w poszczególnych tygodniach wraz z rysunkami, rozdział o ćwiczeniach w ciąży oraz nagłym porodzie w domu (na wszelki wypadek przećwiczyliśmy procedurę z mężem, na szczęście się nie przydała:). Polecam, ale z zastrzeżeniami, że jest wrażliwy i ma tendencję do doszukiwania się chorób, to w tej książce znajdzie ich wiele.

Co tam się dzieje, Lise Eliot

Książka napisana przez neurobiolog, która jest również matką daje fascynującą perspektywę, co dzieje się w mózgu dziecka w okresie prenatalnym i przez pierwsze 3 lata życia dziecka – jak kształtuje się mózg i poszczególne zmysły, pamięć, język, inteligencja oraz jak dziecko rozwija się emocjonalnie i społecznie. Książka zawiera sporo szczegółów neurologiczno-biologicznych, ale jest zrozumiała dla osób bez zacięcia naukowego. Na pewno będę do niej wracać w ciągu kolejnych miesięcy i lat życia Franka.

Początki. Jak 9 miesięcy w łonie matki wpływa na resztę naszego życia, Annie Murphy Paul

Lubię takie książki: co chwilę odrywam się od lektury i raczę innych ciekawostkami „czy wiedziałeś, że….”, „to ciekawe”. Dużo ciekawostek nie tylko dla pań w ciąży z ważnym przesłaniem, że zdrowe dzieci są ważnym zasobem dla całego społeczeństwa. Główna myśl: dziecko w brzuchu mamy odbiera informacje na temat tego jak jest na zewnątrz i przygotowuje się na to, co nastąpi. Matka uczy dziecko nowych smaków, przekazuje emocje i współuczestniczy w przeżywaniu stresu, który w umiarkowanych dawkach okazuje się mobilizujący dla rozwoju dziecka. Ciekawa pozycja dla wszystkich, którzy chcą poznać prenatalne mechanizmy otyłości, chorób serca, budowania odporności i zdolności intelektualnych. Dlaczego uważać na plastikowe opakowania, o tym, że niepracujące kobiety częściej cierpią na depresje, a dzieci kobiet, które jadły czekoladę w ciąży częściej się śmieją, dlaczego rodzi się więcej dziewczynek, czy można zaplanować płeć dziecka, czy Mona Lisa była w ciąży? Do pełnego obrazu zabrakło mi tylko perspektywy ojca, np. jak jego tryb życia wpływa na nowo powstający organizm dziecka? Książka jest bowiem zawłaszczona przez uczucia i przemyślenia kobiety, podtrzymuje mit o tajemniczości i wspaniałości tego czasu, podczas, gdy relacja z ojcem dziecka i jego wpływ prawie się tu nie pojawia. Ojciec może co najwyżej zemdleć na sali porodowej.

 

 

Rodzice w akcji, Monika i Marcin Gajdowie

 

Autorzy to małżeństwo, rodzice czwórki dzieci, terapeuci na co dzień pomagający rodzicom rozwiązywać ich problemy wychowawcze, prowadzący rekolekcje dla małżeństw i rodzin. W perspektywie chrześcijańskiej, z dużym humorem i licznymi przykładami radzą jak stawiać dzieciom granice (ciekawe wnioski, by nie łączyć w jednym momencie roli policjanta i towarzysza!), jak dawać dzieciom odpowiedzialność i wolność, jak traktować je indywidualnie oraz jak przekazywać wiarę i wartości. Książka raczej dla rodziców starszych dzieci, ale moim zdaniem warto myśleć o wartościach, jakie przekazujemy dzieciom już od początku. Mądre i bardzo praktyczne, skorzystają nie tylko osoby wierzące!

 

 

A może jako rodzic, dodałbyś coś do tej listy?
Jeśli masz w swoim otoczeniu młodych rodziców – zachęcam do podzielenia się tym wpisem.

***

Napracowałam się, przygotowując to zestawienie. Docenię, jeśli podzielisz się nim dalej albo zostawisz komentarz. 🙂

Jeśli nie chcesz przegapić kolejnych wpisów, zapisz się do newslettera albo polub mój fanpage

 

 

zdj. Tim Bish/unsplash.com

Follow Kasia Frużyńska:

Jestem psychologiem, trenerem i coachem. Wierzę, że ludziom chce się mądrze kochać, sensownie pracować i dobrze odpoczywać. W swojej pracy pomagam ludziom lepiej się porozumiewać, mniej stresować, łączyć pracę i życie rodzinne, spełniać swoje cele i marzenia. Zapraszam do kontaktu! www.zblyskiemwoku.pl

  • Agnieszka

    Zaczynałam od Tracy Hogg („Zaklinaczka niemowląt”) ale stosowanie sztywnego planu dnia ciągle nie do końca wychodziło z uwagi na szereg życiowych zmiennych (np. skoki rozwojowe i ząbkowanie, które burzyły wszystko) a nie podobało mi się, że Tracy takich rodziców, którzy nie trzymają się świętego planu…nazywa „przypadkowymi”. Zdecydowanie bliżej mi do podejścia rodziny Sears’ów – słynna rodzina pediatrów, którzy stosują tzw rodzicielstwo bliskości („Księga rodzicielstwa bliskości”) – znakomite kompendium wiedzy o dziecku do drugiego roku życia. Z książek które bardzo wzmacniają od strony wychowywania w wartościach chrześcijańskich jest „Święte rodzicielstwo” – Gary Thomas (książka ta świetnie pokazuje jak wychowywanie dzieci kształtuje naszą duszę) oraz „Mama, najlepszy zawód na świecie” Jill Savag (o tym jak niezwykle istotne jest bycie razem z dziećmi, jaki wpływ mamy na nasze dzieci i co możemy przekazać im jako rodzice).

    • Katarzyna

      oo, dzięki Aga, nie znałam tych dwóch ostatnich książek, tyle do przeczytania, tak mało czasu:) u nas też nie wszystkie zasady Tracy Hogg się sprawdzają („Zaklinaczka niemowląt” na j.polski została przetłumaczona jako „Język niemowląt”), ale podoba mi się jej podejście, żeby wszystko tłumaczyć dzieciom – nawet najmniejszym i zasada szacunku do małego człowieka.

      • Agnieszka

        A… to ja mam chyba jakieś stare wydanie książki Tracy właśnie tak przetłumaczone (skądinąd dobrze, że zmienili na „Język niemowląt”, bo „Zaklinaczka niemowląt” brzmi fatalnie). Tak, zgadzam się z zasadą szacunku do małego człowieka i tłumaczeniem wszystkiego (wydaje mi się, że dzięki temu dzieci też bardzo szybko uczą się mówić (Jaś zaczął mając 1,5 roku) i stają się empatyczne). Z chrześcijańskich pozycji polecam jeszcze „Być mądrą mamą” Aliny Wieji (o wzmacnianiu „skrzydeł” i „korzeni” naszych dzieci). Na podstawie tych trzech książek (o wartościach) planowałam zrobić warsztaty dla mam. Taką grupę na którą mogłyby przychodzić mamy (najlepiej bez dzieci) by trochę odetchnąć, napić się kawy i mądrze pogadać z innymi kobietami, które przechodzą przez to samo :)))

        • Katarzyna

          oo, przyszłabym na taki warsztat Aga, zrób!:) ja też dużo mówię do Franka i wszystko tłumaczę, to może też zacznie się do mnie niedługo odzywać:)

        • zaklinaczka niemowląt i jezyk niemowlat to dwie rozne pozycje- mi bardziej przypadł język niemowląt. Ale T. Hogg ma jeszcze jedna fajna pozycje- język dwulatka 🙂

          • oo, to za jakiś czas lektura kolejna, dzięki:) z tym tytułem to zmyliło mnie bo oryginalny tytuł „Języka dla niemowląt” to „Secrets of the baby whisperer”

  • Ja dorzuciłabym *pierwszy rok życia dziecka, *w głębi kontinuum, *sleep sense (niestety nie przetłumaczona na pl), i dla bardzo świeżych rodziców *mamo tato co wy na to (jak przewijac, pielegnowac, etc)
    ściskam

    • ooo dzięki, „W głębi kontinuum” wygląda szczególnie ciekawie ach gdyby można było nie spać i czytać:D „Pierwszy rok” mam po angielsku to od razu ćwiczę słówka:)

  • Mam pozycję „W oczekiwaniu na dziecko” i „Pierwszy rok życia dziecka”. Uważam je za bardzo solidnie napisane. Nie odczułam, żeby straszyły rodziców – bardziej uprzedzały. Jestem spokojniejsza, gdy wiem, że jestem przygotowana na każdą ewentualność.

    • Właśnie przymierzam się do „Pierwszego roku życia” żeby nadrobić parę miesięcy wstecz:D tak, obie te książki szeroko traktują temat, co jest przydatne, dla mnie ta pierwsza trochę jednak była przytłaczająca z opisem wszystkich dolegliwości:)

  • Macierzynstwo-raz!

    Tracy Hogg polecam. Książka z przymrużeniem oka – bo przecież to są tylko rady. U nas metoda usypiania dziecka się sprawdziła i podziałała 🙂

    • tak, na pewno porady trzeba wypróbować w praktyce:) oo a usypianie to kluczowe dla zdrowia rodziców, to super, że podziałało!

  • Bardzo fajna lista! Choć przyznam się, że ja z premedytacją niczego nie czytałam, bo nie chciałam się hm… uprzedzić? Nastawiać w taki, lub inny sposób? I powiem Ci, że często czuję się zdrowsza z tego powodu. Bo nie martwię się, że mój Mały jeszcze nie, albo już coś… Ale chętnie sięgnę do tej pozycji „Co tam się dzieje?” 💚

    • To prawda, porównywanie i niepokojenie to może być jedna z „rozrywek” przy czytaniu takiej książki:) ale np. w książce „Pierwszy rok życia” widzę, że jest opis „Co Twoje dziecko może umieć robić” z naciskiem na „może”, ale bez strachu jeśli tego nie robi, więc mnie to zachęca:)