Wypowiedzenie – szefie, pozwól odejść z godnością

with 5 komentarzy

Szefie, pozwól odejść z godnością

Koniec miesiąca to dla przełożonych czas zwiększonej czujności. Jeśli pracownik prosi Cię nagle o tajemnicze i niezapowiedziane spotkanie, może to oznaczać, że chce złożyć wypowiedzenie. Sama robiłam to dwa razy i miałam raczej pozytywne doświadczenia, ale takie spotkania są stresujące dla obu stron. Prowadząc szkolenia, rozmawiałam z wieloma przełożonymi i pracownikami, którzy przez to przeszli. O czym pamiętać w trakcie takiej rozmowy? Twoja reakcja może rzucić cień na lata udanej współpracy lub pomóc rozstać się z klasą.

Krok 1. ZROZUM POWODY

To trudny krok. Na zaufanie i szczerość w tej rozmowie pracujesz miesiącami i latami i jeśli wcześniej nie było między wami dobrej relacji, raczej nie pojawi się teraz. Jeśli powodem odejścia pracownika jesteś… ty albo atmosfera w zespole, to nie licz tu na szczerość. Nawet jeśli pracownik nic teraz nie traci i może wygarnąć Ci całą prawdę, rzadko kto tak robi. Szkoda, bo konstruktywna informacja zwrotna mogłaby byś szansą na zmianę dla wielu fatalnych szefów. Niestety szefowie różnie na to reagują i dla pracownika może oprócz satysfakcji, nie ma tu zbyt wielu korzyści. Tym bardziej, że rynek pracy jest mniejszy niż nam się wydaje i czasem idąc to innej firmy spotykamy znajomego szefa, więc nie opłaca się palić za sobą mostów.

Krok 2. CZY MOGĘ ZROBIĆ COŚ, ŻEBYŚ ZMIENIŁ SWOJĄ DECYZJĘ?

Myślę, że każdy pracownik czeka na takie pytanie. Nawet jeśli wydaje się, że jest na 100% zdecydowany, to zawsze miło jest pomyśleć, że ktoś chce o nas zawalczyć. Oczywiście nie zawsze warunki na ew. pozostanie w firmie mogą być spełnione – jeśli np. w nowym miejscu czeka stanowisko, którego w obecnej pracy nie ma albo warunki finansowe poza zasięgiem obecnego pracodawcy, negocjacje raczej nie skończą się powodzeniem. Ale pomyśl jak byś się czuł, gdyby takie pytanie nie padło? Istnieje podejrzenie, że szef tylko czekał aż się zwolnisz, skoro akceptuje to z łatwością.

Krok 3. ZAPLANUJ KOLEJNE KROKI

Został miesiąc pracy, albo w najlepszym wypadku trzy. Czasem jakiś urlop do wykorzystania przez pracownika. Czeka Cię rekrutacja nowej osoby. To będzie gorący okres, a nie ukrywajmy, pracownik ma tutaj pewną przewagę. Warto mieć tutaj współpracującą osobę, która nie zniknie nagle na zwolnienie chorobowe. Zaplanuj rozsądnie kolejne kroki, czas wdrożenia nowej osoby, jeśli to możliwe uwzględnij zaległy urlop pracownika.

Krok 4. NIE OBRAŻAJ SIĘ.

Niektórzy przełożeni traktują wypowiedzenie bardzo osobiście – „odchodzisz od nas, z naszej najlepszej firmy, jeszcze do nas wrócisz, zobaczysz, a ja tyle dla ciebie zrobiłem!” – myślą, a niektórzy nawet mówią. Albo niewerbalnie dają do zrozumienia, że się obrazili, ograniczają kontakt (nie chodzą razem na kawę, pomijają w rozmowach w kuchni). Owszem, odejście pracownika godzi w pewne poczucie wspólnoty, tożsamości, szczególnie dla firm o silnych więzach w zespole – taka osoba sama wybiera, że nie chce już członkiem danej grupy. I myślę, że trzeba tutaj dużego wyczucia, by z jednej strony nie wykluczać takiego pracownika z życia zespołu w trakcie wypowiedzenia, ale z drugiej strony „wygaszać” jego udział w sprawach, które dotyczą przyszłości. Moim zdaniem błędem jest nie zapraszanie osoby, która jest w okresie wypowiedzenia na spotkania zespołu („skoro i tak odchodzisz, to nie musisz przychodzić”), bo taka osoba może mieć do końca cenne uwagi, co więcej – z większą odwagą je wypowiadać, nawet jeśli są niewygodne. To często gorzka pigułka, którą przełożony musi przełknąć.

KROK 5. *TYLKO DLA ZAAWANSOWANYCH*

SZCZERZE PODZIĘKUJ I UCIESZ SIĘ DALSZYMI PLANAMI PRACOWNIKA.

Podziękowanie, to chyba jasne, choć wielu szefów o tym zapomina, albo słowa wdzięczności trudno przechodzą im przez zaciśnięte ze złości zęby. Może wyobrażali sobie, że ta osoba będzie z nimi wiecznie?
Ucieszenie się, że ta osoba się rozwija jest łatwiejsze, jeśli pozostaje w tej samej firmie, zmieniając stanowisko. Są tacy przełożeni, którzy są szczególnie uzdolnieni w wyłapywaniu i rozwijaniu talentów, które awansują dalej w strukturach firmy – w ich zespołach rotacja to coś oczywistego i świadczy o wysokich zdolnościach lidera. Ale jeśli pracownik odchodzi do konkurencji, to z czego tu się cieszyć? Spójrz na to inaczej: czy chciałbyś, żeby taka osoba niechętnie ale została? Czy chcesz mieć pracownika, który nie chce w tym miejscu pracować i daje z siebie ledwo 50%? O ile korzystniej będzie zatrudnić kogoś, kto ma energię i komu chce się tu być! Pomyśl o tym.

***

Jakie masz doświadczenia ze składaniem lub przyjmowaniem wypowiedzenia? O czym jeszcze powinni pamiętać przełożeni?

Jeśli komuś ten wpis może się przydać, zapraszam do udostępnienia.

***

Jeśli nie chcesz przegapić kolejnych wpisów, zapisz się do newslettera albo polub mój fanpage

 

zdj. Steve Halama/unsplash.com

Follow Kasia Frużyńska:

Jestem psychologiem, trenerem i coachem. Wierzę, że ludziom chce się mądrze kochać, sensownie pracować i dobrze odpoczywać. W swojej pracy pomagam ludziom lepiej się porozumiewać, mniej stresować, łączyć pracę i życie rodzinne, spełniać swoje cele i marzenia. Zapraszam do kontaktu! www.zblyskiemwoku.pl

  • Teresa Bęben

    Krok 5 jest nadzwyczaj prawdziwy. Naprawdę nieliczni pracodawcy potrafią rozstać się z pracownikiem w dobrych relacjach. Wartościowy i potrzebny tekst! 🙂

    • dziękuję! Wazne sprawy, bo wrażenie z rozstania zostaje na długo, tak samo jak wrażenia z pracy:)

  • Dobrą praktyką, ale faktycznie dla zaawansowanych jest tzw. „exit interview”, po to aby dowiedzieć się, co można zmienić w firmie, w swoim funkcjonowaniu jako przełożony na przyszłość

    • Tak, w większości większych firm, które bliżej znam, dział HR prowadzi takie rozmowy (żeby było obiektywnie i by móc powiedzieć ew. coś niewygodnego dla szefa).

  • Ja póki co nie musiałam składać wypowiedzenia, zwykle nie przedłużałam umowy o pracę z jakichstam moich powodów. Ale szczerze mówiąc, nigdy nie usłyszałam ‚dziękuję’ ze strony szefa… baaa nawet żaden nie chciał rozmawiać. Kończyło się zabraniem papierów z działu kadr i tyle. Za to w czasie pracy często słyszałam od ‚szefów’, że dobrze pracuję xD zadowolę się tym 😉