Ciekawe badania psychologiczne, które przeczą zdrowemu rozsądkowi

with 14 komentarzy

ciekawe badania psychologiczne

Czy to, co zakładamy sprawdza się w badaniach? Czy psychologia potwierdza nasze potoczne wyobrażenia? Zobacz ciekawe badania psychologiczne, które przeczą zdrowemu rozsądkowi.

1. W większej grupie osób praca idzie szybciej

Wydawałoby się, że to logiczne, chcemy żeby praca szła szybciej, zatrudniamy więcej osób. Wcale nie. A przynajmniej nie zawsze tak jest. Psychologia mówi o tzw. próżniactwie społecznym, które można zaobserwować w pracy grupowej. Jeśli damy jakieś wspólne zadanie trzem lub czterem osobom, to będą one często pracować wolniej i wkładać mniej wysiłku w pracę niż jedna osoba całkowicie odpowiedzialna za takie zadanie.

 

 

Kiedy grozi nam próżniactwo społecznie?

 

  • w zadaniach, w których jesteśmy rozliczani za efekt a nie indywidualny wkład np. projekty
  • tam, gdzie nie można zmierzyć indywidualnej pracy
  • gdy zadanie jest dla wykonujących mało ważne, dosyć łatwe i mało angażujące
  • im większa jest grupa tym prawdopodobieństwo próżniactwa rośnie (co ciekawe w grupach kobiecych ten efekt jest słabszy, co psychologowie tłumaczą naturalnym dla kobiet nastawieniem na współpracę, przy mężczyznach nastawionych bardziej rywalizacyjnie)

Jak przeciwdziałać próżniactwu społecznemu? Porady np. dla przełożonych

 

  • Tam, gdzie jest to możliwe mierzyć wkład każdej z osób
  • Umożliwiać indywidualny wkład każdej z osób (np. jeśli robimy plakat, mamy podział obowiązków i jasne terminy – jedna osoba zbiera pomysły, inna projektuje, inna drukuje i dystrybuuje etc.)
  • Budować zaangażowanie do wykonywanych zadań, pokazując dlaczego są ważne (nawet jeśli upierdliwe:)
  • Starannie dobierać zespół pod kątem ilości ludzi – czy naprawdę potrzebujemy aż 6 osób do tego zadania?

 

2. „Co dwie głowy to nie jedna”

 

Niekoniecznie. Jeśli mamy podjąć decyzję w grupie, zagraża nam tzw. syndrom myślenia grupowego. Klasycznym przykładem jest decyzja Kennedy’ego w sprawie ataku na Kubę (tzw. inwazja w Zatoce Świń) podjęta z udziałem doradców oraz decyzja NASA o wystrzeleniu „Challengera” mimo ostrzeżeń ekspertów.

Co sprzyja myśleniu grupowemu?

 

  • Silny, kontrolujący lider, któremu boimy się przeciwstawić bo np. nie lubi krytyki
  • Duża spójność grupy i prestiż (fajnie być w NASA:), jej atrakcyjność – ludzie chcą do niej należeć
  • Wyizolowanie grupy – nie ma dostępu do innych poglądów (jak w anegdocie, gdy Amerykanie głowili się nad wynalezieniem długopisu piszącego w stanie nieważkości, a Rosjanie wzięli… ołówek)
  • Stres i zagrożenie dla grupy

Jak się chronić przed myśleniem grupowym? Porady dla zespołów i przełożonych.

 

  • Jeśli pracujesz w grupie ekspertów – zasięgaj rady innych
  • Buduj zaufanie i przyjmuj krytykę
  • Proponuj pracę w grupach a potem wspólną dyskusję
  • Opracuj plan B – „co będzie, jeśli nasze rozumowanie się nie sprawdzi?”

 

3. „Jeśli jesteś w tłumie i coś ci się stanie, masz większą szansę, że ktoś Ci pomoże”

Niestety nie. Psychologowie zainteresowali się tym efektem po tym jak w 1964 Kitty Genovese została napadnięta przez mężczyznę z nożem pod swoim domem w Nowym Jorku w dzielnicy Queens i w wyniku obrażeń zmarła. Jak ustaliła policja około 30 osób było świadkiem tej zbrodni, ale nikt nie zareagował ani nie wezwał policji. Taki brak reakcji nazywa się efektem widza i jest to związane z rozproszeniem odpowiedzialności – skoro świadkiem zdarzenia jest tyle osób, to każda z nich może myśleć, że ktoś inny wezwie pomoc. Niektórzy świadkowie uznali też wydarzenie, za kłótnię małżeńską… i postanowili się nie wtrącać.

Rozwiązanie?

Jeśli jesteś w sytuacji zagrożenia, ratowania życia – uczą tego też na kursach samoobrony i pierwszej pomocy – zwracaj się do konkretnej osoby, wskazując na nią wyraźnie. „Jak pani ma na imię? Pani Mario, proszę wezwać karetkę” albo „Pan w niebieskiej kurtce, proszę zadzwonić na policję”.

 

 

4. Lepiej opłacani pracownicy, mają wyższą motywację

Niekoniecznie. Istnieje wiele badań, które pokazują, że nagrody rzeczowe mogą osłabiać motywację wewnętrzną. Najbardziej znane zostały przeprowadzone na dzieciach – kiedy wykonywały one jakąś czynność z dużym zaangażowaniem i otrzymały za to nagrodę pieniężną lub rzeczową, ich motywacja i poziom wykonania zadania spadały. W przeciwieństwie do nagród rzeczowych pochwały działają motywująco zarówno na dzieci jak i na dorosłych.

Rozwiązanie:

 

  • Dowiedz się, co motywuje Ciebie czy daną osobę i działaj zgodnie z tą motywacją
  • Stosuj konkretne, rzeczowe pochwały (Za co konkretnie doceniasz tą osobę, ten rysunek dziecka etc), nie ogólniki („Super, dobra robota”, „Nie mam zastrzeżeń”)

 

5. Kiedy mam dużo energii, lepiej pracuję

Do pewnego stopnia tak, ale mamy swoje granice. Widziałeś kiedyś dziecko, które miało za dużo zabawek, cukru i biegania – natychmiast staje się drażliwe i niespokojne. Wyjaśnia to tzw. prawo Yerkesa-Dotsona, które mówi, że dla każdego zadania istnieje optymalny poziom pobudzenia – niższy dla zadań trudnych i wyższy dla zadań łatwiejszych. W miarę jak nasze pobudzenie fizjologiczne rośnie, coraz łatwiej jest wykonywać daną czynność, ale tylko do pewnego poziomu. Później następuje już tylko spadek efektywności, prowadzący w skrajnej sytuacji do przemęczenia. Może to być szczególnie ważne dla osób, które mają tendencję do przepracowywania się.

 

Jak to wykorzystać w praktyce?

 

  • Obserwuj swój organizm i znaki zmęczenia
  • Zabieraj się do trudnych zadań, kiedy jesteś wypoczęty i masz sporo energii
  • Rób sobie często przerwy
  • Z kolei jeśli czujesz znudzenie pracą, zrób coś odważnego, trudnego (np. trudna rozmowa)

 

 

6. Pozytywne myślenie przynosi korzyści

Otóż nie zawsze. Pokazuje to bardzo ciekawe badanie… nad odchudzaniem w grupie otyłych kobiet. Połowa z nich miała myśleć pozytywnie o sobie, o podjętych działaniach, o przebiegu odchudzania i wyobrażonym wyniku (jak atrakcyjne będą gdy schudną), pozostałe miały myśleć negatywnie i wyobrażać sobie jak będą nieatrakcyjne, gdy nie uda im się schudnąć. Jaki był efekt? Kobiety myślące pozytywnie nie schudły wcale, ale pozostawały w dobrym nastroju, myślące negatywnie schudły przeciętnie 11 kg ale miały zły nastrój!
W innym badaniu mierzącym wytrwałość w zadaniach okazało się, że osoby wyobrażające sobie przebieg działania uzyskiwały wyższe wskaźniki wytrwałości niż osoby wyobrażające sobie cel.

Jak to wykorzystać?

 

  • Myśl pozytywnie, ale też działaj. Od samego wyobrażania sobie celu jeszcze nikt nic nie osiągnął
  • Miej w pamięci swój cel, bo to buduje motywację (np. dlaczego jest to dla mnie ważne, co dobrego mi to przyniesie) ale i planuj szczegółowe kroki.

 

Które badania Cię zaskoczyły? Co wykorzystasz w praktyce?

***

Napracowałam się, żeby przygotować ten wpis. Będę wdzięczna, jeśli docenisz moją pracę i pozostawisz komentarz albo udostępnisz wpis dalej.

***

Jeśli chcesz zostać na dłużej, zapisz się do newslettera albo polub mój fanpage

zdj. Ben White/unsplash.com

Źródła:
• Próżniactwo społeczne: Latane B., Darley J., „The unresponsive bystander: Why doesn`t he help?” New York, Appleton-Century Crofts., 1970
• Myślenie grupowe: Janis, I. L. „Groupthinking” Boston, Houghton Mifflin Company, 1982
• Nagrody a motywacja: Deci E. L., Ryan R.M., Intrinsic motivation and self-determination in human behavior, New York, Plenum Press 1985
• Pobudzenie a efekty działania; prawo Yerkesa-Dotsona: Łukaszewski W., Doliński D., „Mechanizmy leżące u podłoża motywacji”, w: Strelau J. (red.), „Psychologia. Podręcznik Akademicki”, Gdańsk, GWP, 2000
• Wytrwałość w zadaniach: Marszał-Wiśniewska M., „Siła woli a temperament”. Warszawa 1999, Wydawnictwo Instytutu Psychologii PAN.
• Pozytywne myślenie a odchudzanie: Oettingen G., Mayer, D. „The motivating function of thinking about the future: Expectations versus fantasies”, Journal of Personality and Social Psychology, 2002

Follow Kasia Frużyńska:

Jestem psychologiem, trenerem i coachem. Wierzę, że ludziom chce się mądrze kochać, sensownie pracować i dobrze odpoczywać. W swojej pracy pomagam ludziom lepiej się porozumiewać, mniej stresować, łączyć pracę i życie rodzinne, spełniać swoje cele i marzenia. Zapraszam do kontaktu! www.zblyskiemwoku.pl

  • Mnie zaskoczył fakt, że przy dostatecznej dawce energii można wcale nie pracować produktywnie. A co do produktywności w grupie to uważam, że wiele złego robią open space. Pracowałam na takiej przestrzeni. Czułam się jak na hali produkcyjnej. O skupienie się na pracy było ciężka bo cały czas ktoś gadał. A jak usłyszałam coś ciekawego to wdawałam się w dyskusję. Efekt był taki, że w drugiej części dnia widziałam jak mało zrobiłam a dedline mnie gonił. Po takim dniu wychodziłam z pracy wykończona i z poczuciem, że zmarnowałam dużo czasu.

    • no właśnie, taki hałas sztucznie pobudza i jest najgorszy no nas rozprasza, a pracowałaś kiedyś z domu? ja widzę różnicę – to samo można zrobić o wiele szybciej!

      • Pracowałam, zwłaszcza kiedy byłam w ciąży. I np. trzy razy szybciej potrafiłam wykonać daną rzecz niż na open space. Teraz także w wolnych chwilach pracuję w domu jak np. dzieckiem jest komu się zająć, czyli przejmuje go tata lub dziadkowie. Tyle, że wówczas przy pracy w domu pojawia się inny problem. Jak dziecko płacze ja nie mogę się skupić, chociaż ledwie je słyszę i wiem, że jest pod najlepszą opieką. Nie wiem czy tylko ja tak mam czy inne matki też. Mój mąż jak pracuje w domu wogóle nie ma problemu z tego typu rozproszeniami…

        • Nie wiem,czy inne mamy też tak mają, może się wypowiedzą, ja zajmuję się swoimi sprawami w nielicznych godzinach, gdy dziecko twardo śpi, bo na razie głównie ja się nim zajmuję w ciągu dnia, więc nie mam tego problemu, ale musiałabym sprawdzić, czy mąż tak samo jest wyczulony na płacz:)

  • Z nierobami w trakcie pracy grupowej męczyłam się w szkole, dlatego do dzisiaj wole zadania indywidualne. Obecnie w trakcie prowadzenia warsztatów, jeżeli widzę mało zaangażowana osobę, zazwyczaj zadaję jej pytanie dotyczące działań grupy. Taki delikwent natychmiast się aktywizuje 😉 A prywatnie należę do grupy grubych, ale szczęśliwych 😉

    • A nie miałaś tak, że w grupie ktoś coś za Ciebie zrobił i to też jest rozleniwiające? Bo to działa też w drugą stronę:) U mnie przynajmniej:) I czasem jest to przyjemne:) Oo widzę koleżanka po trenerskim fachu?:) W czasie warsztatów też staram się aktywizować ludzi, aczkolwiek zakładam, że każdy może mieć gorszy dzień. Ja jestem gdzieś pośrodku jeśli chodzi o odchudzanie – niedługo po ciąży, ale nie wiem czy po prostu nie pokochać tych swoich dodatkowych kilogramów:)

      • Czasami tak miałam, kiedy temat w ogóle mnie nie pasjonował. Ale chyba nigdy mi się nie zdarzyło, żeby całkowicie się wyłączyć z zadania.

  • Bardzo lubię badania, o których piszesz 🙂 Pamiętam jak przeczytałam o nich po raz pierwszy na początku studiów- zawróciły mi w głowie! 🙂

    • no właśnie te cykl to takie moje odświeżenie i uzupełnianie co nowego w psychologii od czasu studiów:)

  • Zaskoczyły mnie ostatnie badania o reszcie wiedziałam 😃

    • dla mnie to też była nowość – polecam książkę „Wielkie pytania psychologii” Łukaszewskiego, jeśli Cię interesuje taka tematyka, jest tam mnóstwo takich psychologicznych ciekawostek!

  • Próżniactwo społeczne – nigdy nie słyszałam o tym zjawisku. Ciekawe…. I faktycznie chyba tak się dzieje. Poza tym zgadzam się z tymi rozproszeniami w pracy w grupie. Ja tez wolę pracować sama, jeśli mam jakiś bardzo ważny projekt, muszę złapać flow i wtedy nie wolno mi przeszkadzać 😉 No właśnie, czyli ta praca w grupie na zajęciach szkolnych nie do końca jest takim cudownym rozwiązaniem…Do przemyślenia 😉

    • Stan Flow jest super! :))) Myślę,że te preferencje też dla dzieci do pracy w grupach zależą też od osobowości, ekstrawertycy będą się w niej bardzo spełniać! Świetnie pisze o tym Susan Cain w książce o introwertykach „Ciszej, proszę”/

  • Pingback: ChangeMaker » Co tam w sieci piszczy #21()