Najlepsze, co możesz zrobić dla siebie w sypialni

with 22 komentarze

co robic w sypialni

Co robić w sypialni? Różne rzeczy, ale ta nie wymaga obecności drugiej osoby. Zrobiłam to dwa tygodnie temu i efekty są bardzo dobre.

 

Co zrobiłam?

Kupiłam budzik.
I wyrzuciłam telefon z sypialni.
Od tej pory czytam więcej niż jedną książkę tygodniowo.
Lepiej się wysypiam (a obok śpi 3-miesięczne dziecko, więc to na pewno wyzwanie).
Czuję się bardziej wypoczęta.
Mam więcej czasu i uwagi na rozmowy z mężem.

 

Dlaczego telefon w sypialni to zły pomysł?

Ekran telefonu emituje światło, które zakłóca przetwarzanie melatoniny w mózgu.
Melatonina jest odpowiedzialna za regulację snu. Zatem rachunek jest prosty – im częściej korzystasz z telefonu przed snem, tym gorzej się wysypiasz. Najlepiej robić sobie e-detoks od wszelkich urządzeń elektrycznych minimum godzinę przed snem. 
Nie będę się rozpisywać długo, bo bardzo prawdopodobne, że czytasz to na smartfonie a powinieneś spać lub odpoczywać.
A zatem.
Kup budzik.
Wyrzuć telefon z sypialni.

 

 

****

Zachęciłam Cię do podjęcia wyzwania? Kupujesz budzik?

Daj znać w komentarzu.

***

Jeśli chcesz zostać na dłużej, zapisz się do newslettera albo polub mój fanpage

 

zdj. John Towner/unsplash.com

Follow Kasia Frużyńska:

Jestem psychologiem, trenerem i coachem. Wierzę, że ludziom chce się mądrze kochać, sensownie pracować i dobrze odpoczywać. W swojej pracy pomagam ludziom lepiej się porozumiewać, mniej stresować, łączyć pracę i życie rodzinne, spełniać swoje cele i marzenia. Zapraszam do kontaktu! www.zblyskiemwoku.pl

  • Agata Kopieniak

    Ja jestem bardzo zachęcona i przy najbliższej okazji kupuję budzik! 🙂

    • Cieszę się! spodoba ci się! można się poczuć jak w czasach bez internetu;)

  • Mnie telefon w sypialni nie przeszkadza, bo książka i tak zawsze wygra 😊

  • Ania Kostorz

    Kasiu! Ja osobiście telefon w sypialni mam, bo niestety jak go zostawię gdziekolwiek indziej, to prawdopodobnie zniknie z pola widzenia, ale! – masz rację. Detoks od wszelkich urządzeń elektrycznych na godzinę przed snem jest bardzo ważny. Tak samo jak nie powinno się wieczorem pracować przy świetle odcienia niebieskiego – stymuluje on mózg do pracy, a nie odpoczynku. 🙂
    Od pewnego czasu staram się nie używać urządzeń przed snem i na dobre mi to wychodzi!

    • Tak, super, najważniejsze jest właśnie, zeby tego niebieskiego światła sie pozbyć min. godzinę przed snem i ogólnie wyciszać się, widzę jak to wyciszanie właśnie działa u mojego 3 miesięcznego synka – godzina przed snem to tylko kąpiel, jedzenie i żadnych gwałtownych zabaw, spi od 18 do 1 w nocy co najmniej:)

  • Ja chyba też telefon wyrzucę. Bo jak go mam to sięgam automatycznie i przeglądam np. instagrama. A jak dziecko sypia? Budzi się w nocy czy pozwala mamie kilka godzin pospać nieprzerwanie?

    • no właśnie ja też mam taki automatyzm przeglądania nie wiadomo po co, z którym walczę:) a dziecko, dziękuję:) sypia całkiem ładnie, od 18 do 1 lub 3 w nocy i potem znowu wstaje na jedzonko o 4, albo 5:) nie narzekam:)

  • Od jakiegoś czasu pomysł tego nieszczęsnego (jak ja go nie znosiłam w czasach szkolnych!) chodzi za mną. Z wiosną przyszła pora na e-detoks 🙂

    • Hehe, czas się przeprosić i porzucić szkolną traumę;) zostań e-miszem (słówko pożyczone z blogojciec pl

  • Małgorzata Szpila

    O tak. Tez potrzebuje budzika!

    • 🙂 może powinnam podlinkować tu stronę do jakiejś sprzedaży budzików i czerpać zyski?:D)

  • Jestem na tym etapie życiowym, że moja sypialnia to również mój pokój do pracy czy do jedzenia – czyli jestem „ograniczona” jednym pokojem 😀 Nie mam gdzie wyrzucić telefonu 🙂 Ale w przyszłości planuję! 🙂

    • aaa, no tak, pamiętam uroki takiego mieszkania – wszystko w jednym:) nie będę zatem namawiać Cię do chowania telefonu w łazience:)) mi pomaga, kiedy telefon mnie kusi i rozprasza, odsunąć tak żeby nie było łatwo sięgnąć:D lenistwo mi wtedy sprzyja:D

  • Ja bardzo często korzystam z komputera przed snem, bo w sumie wtedy dopiero mam głównie czas… to pewnie daje taki sam efekt jak telefon. Kiedyś miałam budzik i nie wysypiałam sie lepiej. Naciskałam go w nieskończoność na kolejne drzemki 😀

    • hehe, no to przy taki, dziwnym budziku co ciągle dzwoni, trudno się wyspać:) ale czy jako matka używasz jeszcze budzika żeby się budzić? mnie budzi dziecko więc budzik traktuję po prostu jako zegarek:)

      • Potrzebuję, bo sama z siebie w ogóle się nie budzę. Nie wiem, czemu. Jeśli nikt mnie nie obudzi i nie nastawię budzika, potrafię spać i 15 godzin. To było moje najgorsze zmartwienie, gdy zostałam mamą, bo martwiłam się, że się nie obudzę, gdy córka będzie płakać. Ja naprawdę w ogóle nie reaguję na dźwięki, gdy śpię. Budzi mnie mąż, którego budzą moje budziki lub dziecko. Oprócz krzyczenia mi w ucho musi mną potrząsać. Wtedy jest szansa, że się obudzę. Naprawdę nie mam pojęcia, czemu tak się dzieje. Chciałabym wstawać bez problemu. Nie ma nawet znaczenia, czy pójdę spać wcześnie czy nie. Zazwyczaj wstaję przed dzieckiem, bo po prostu idę do pracy, więc muszę się wcześniej wyszykować, żeby to wszystko ogarnąć.

        • Och, rozumiem obawy i trudy z tym związane zwłaszcza przy dziecku! A jednocześnie trochę zazdroszczę mocnego snu:)

  • Macierzynstwo-raz!

    My mamy budzik, a telefon staram się trzymać z daleka od łóżka 🙂

    • Katarzyna

      super:)