Ekonomia miłości – 7 nieoczywistych zasad w związku

with Brak komentarzy
ekonomia miłości
ekonomia miłości
„Ekonomia miłości” to bardzo praktyczna książka z wieloma przykładami, napisana przez dwie ekonomistki, żony i pasjonatki psychologii. W tym wpisie znajdziesz mój wybór najciekawszych zasad ekonomii, które sprawdzają się w miłości.

1. Podział zadań według specjalizacji.

Kto nie kłócił się z żoną czy mężem o sprzątanie i wynoszenie śmieci, niech nie czyta. A ekonomia proponuje prostą zasadę, by mniej kłócić się o obowiązki: podział wg specjalizacji. W dobrze prosperującej firmie nikt nie dzieli wszystkich obowiązków ochrony na pracowników a księgowość nie zajmuje się HR-owymi sprawami. Każdy ma swoją specjalizację. Może więc ty umiesz robić szybkie obiady, a Twój mąż dokładniej sprząta? (tak jest u nas). Zastanów się, w czym jesteście dobrzy.

2. Małżeństwo jako inwestycja

Twój związek to inwestycja na lata. Brzmi banalnie, ale często o tym zapominamy, gdy widowiskowo trzaskamy drzwiami lub wychodzimy z domu, mrucząc coś pod nosem. Ekonomiści radzą przewidywać kolejny ruch naszego partnera niczym w negocjacjach (jak zareaguje, gdy powiem mu, że zachowuje się jak jego matka?) oraz szacować zyski i straty zanim zrobimy coś głupiego. Warto też pamiętać, że jak na giełdzie w związku czasem tracisz, zdarzają się kryzysy, gdy zyski nie rosną a akcjonariusze się buntują. A potem przychodzą lepsze czasy i w dłuższej perspektywie nie żałujesz swoich decyzji. Na każdym etapie przydaje się tzw. zasada minimax: minimalizować straty i maksymalizować zyski. Bo chodzi o najlepszy możliwy wybór na teraz. Nie idealny, ale optymalny na dziś.

3. Pokusa nadużycia czyli jazda na gapę

W świetnym filmie „Co przyniesie jutro” z Annette Bening i Billem Nighy jest pokazana ta pokusa – główna bohaterka psychicznie dręczy męża, zakładając, że „i tak jej nie zostawi, bo kto go zechce”. To trochę jak z jazdą na gapę – zakładam, że nie muszę się starać, bo na pewno nikt mnie nie złapie, ale korzystam z tego, że inni są uczciwi. Ta pokusa w związku może się pojawiać np. gdy nie sprzątam, bo w końcu ktoś to zrobi albo zaniedbuję się, bo teraz już nie muszę się starać. Zakładanie, że nasze małżeństwo zbyt długo trwa, by upaść, może okazać się błędne.

4. Seks – podaż i popyt

„Dlaczego tak rzadko się kochamy?” może rozmawiacie o tym godzinami… zamiast zacząć się kochać. Ekonomia ma coś do powiedzenia również w sprawach seksu. Kto z Was planuje ważne wydarzenia w życiu? Większość. A czy planujecie seks? No nieeee, to powinno dziać się spontanicznie. A dzieje się? Nie bardzo. Może zatem umawiać się na seks z mężem? To pozwoli obniżyć tzw. koszty seksu: gdy musimy zgadywać, czy dziś jest szansa, badać, czy mamy ochotę, domyślać się, prowadzić nieudaną grę wstępną i doświadczać frustracji. A tak, mamy jasną sprawę i „przejrzysty rynek”: obie strony wiedzą co ceni druga strona w seksie, jaka pora jest dobra, a kiedy nie ma szans, jaka jest podaż i popyt. Zabawne są też w książce sygnały, skąd pary wiedzą, że druga strona ma ochotę na seks: „ona pyta „chcesz ten teges”, „on milczy, zazwyczaj dużo mówi”. Niektórzy mówią też, że nawet gdy początkowo nie mają ochoty, czasem poddają się pieszczotom, bo ochota przychodzi po czasie, trochę jak z chodzeniem na siłownię. Inni robią to przed kolacją, by motywował ich głód😊

5. Niechęć do straty

53% par kłóci się nawet gdy zaczyna się powtarzać. 34% nawet gdy już nie pamięta o co poszło. 34% nawet gdy wie, że nie ma racji. Gdy czujemy, że przegrywamy w kłótni, czasem stajemy się irracjonalni, skłonni do pochopnych decyzji, gróźb albo defensywy. Brniemy i bronimy złej decyzji jak ryzykanci na giełdzie, którzy wtapiają grube miliony. Warto zatrzymać czasem to, co chcemy powiedzieć albo napisać sms-a ale wysłać go rano. Nie chodzi o to, by tłumić emocje, ale sprawdzić, jak odbieramy je po czasie.
Niechęć do straty przejawia się też w tym, że bardziej boli nas utrata czegoś niż cieszy nas wygrana. Koncentrujemy się na tym, czego nam brakuje („oni wyjechali na wakacje, a my nie”), nie doceniamy tego, co mamy, ale myślimy np.: „Kiedyś mój mąż tyle nie pracował i mieliśmy więcej czasu dla siebie”, tak, ale nie mieliście też dwójki dzieci i kredytu. Może kiedyś mogliście oglądać filmy i chodzić spać późno, teraz macie „Psi patrol”, drzemki z dzieckiem i chodzenie w piżamach do południa.

6. Bodźce motywacyjne

Może zagracie razem w inwestora i powiernika? To jedna z gier ekonomicznych, w której obie strony dostają po 10 złotych. Jedna osoba jest inwestorem i decyduje jaką kwotę dać powiernikowi. Ta kwota się potroi. Powiernik następnie decyduje, ile odda inwestorowi. Zwykle inwestorzy dają połowę i dostają ok.7-8 złotych. Jest też opcja ukarania grzywną powiernika, jeśli inwestor nie otrzyma z powrotem tej samej kwoty. Jeśli inwestor zapowiada, że planuje użyć grzywny, dostaje jeszcze mniej! W ten sposób grożenie karą pokazuje, że brakuje mu zaufania. Przypomina ci to jakieś zachowania w związku? Pochwały, dawanie swojego wsparcia i docenianie działają lepiej niż groźby, kary i zrzędzenie, czyż nie?

7. Asymetria informacji

Kupowałeś kiedyś używany samochód? Może doświadczyłeś tzw. problemu bubla –sprzedawca auta wie więcej o potencjalnych usterkach auta niż kupujący, może też zataić niektóre informacje. Zwykle bardziej mu ufamy, gdy odsłania jakieś usterki i mówi wprost, czemu sprzedaje auto. W związku tym istotniejsze jest mówienie wprost. Jeśli pytasz żony, „czy masz ochotę na sushi?”, a ona odpowiada „wszystko mi jedno”, a potem jest niezadowolona, bo wolała jednak włoską kuchnię, to mamy do czynienia z asymetrią informacji, nie odsłanianiem wszystkich istotnych na dany moment informacji. Czasem preferencje deklarowane różnią się od przejawianych. Mówię „chcę spędzać z tobą więcej czasu” ale gapię się w komórkę, gdy do mnie mówisz.
Jeden z badaczy związków John Gottman mówi też o tzw. śpiączce informacyjnej, w którą zapadamy, gdy jesteśmy zalewani zbyt dużą ilością informacji na raz. Koszty przetwarzania informacji są wysokie dla tego warto wybrać tzw. optymalne raportowanie i mówić pojedynczo na jeden temat.

Która z zasad wydaje ci się najciekawsza? Napracowałam się, żeby je opisać, więc bardzo się ucieszę, jeśli dasz znać co myślisz albo podeślesz ten wpis komuś, dla kogo może być przydatny. 

Jeśli jeszcze nie dostajesz moich błysków, o tym jak lepiej kochać siebie i innych, zapisz się tutaj, znajdziesz tam też bonusowe materiały o dogadywaniu się w rodzinie. W grupie „Rodzina z błyskiem w oku”, pojawiają się też ćwiczenia i live`y, temat na czerwiec to finanse w związku. 

Przeczytaj też:

Ja robię więcej! Podział obowiązków bez punktowania

Zrozumieć faceta – 6 niezwykłych właściwości mężczyzn

Wspólnota majątkowa i uczuciowa