Książki Miesiąca #6 „Dom duchów”, „Saturnin”, Nosowska

with Brak komentarzy
Wrzesień był intensywny więc przeczytałam tylko dwie książki. Zwykle czytam kilka na raz więc w październiku udało się kilka skończyć. Dziś przegląd lektur jesiennych:

„Czarne nenufary” Michel Bussi

Francuski kryminał z historią sztuki w tle, w małym miasteczku Giverny, gdzie Monet malował swoje nenufary, zdarza się tajemnicze zabójstwo, które ożywia wspomnienia sprzed lat. Pięknie splecione wątki i zaskakujące zakończenie. Bardzo przyjemna lektura z refleksjami o wolności wyboru i toksycznych relacjach. Poznałam dzięki naszemu klubowi książki!

„Saturnin” Jakub Małecki

Wciągająca historia Mańka, który zadurzył się w dziewczynie z apteki i ma problem ze swoją wagą, a dodatkowo odkrywa tajemniczą przeszłość swojego dziadka. Piękny, zdyscyplinowany język powieści, w której nie ma jednego niepotrzebnego słowa. Jak zawsze Małecki nie zawodzi!

„Dom duchów” Isabelle Allende

Saga rodu i historia kilku pokoleń na tle wydarzeń społecznych, gdzie konserwatyzm ściera się z komunizmem, a dyktatura z ruchami wolnościowymi. Silne osobowości kobiece: Clara, Blanca i Alba i patriarchalny ojciec rodu Esteban Trueba, namiętności i współpraca z zaświatami. Bardzo wyraziste postacie i wątki, w sam raz do filmu, który jeszcze czeka na obejrzenie. Książka trudno dostępna w sprzedaży, ale z pomocą przyszła osiedlowa biblioteka.

„Święte słowo” Sigríður Hagalín Björnsdóttir

Pewnego dnia znika jego siostra, zostawiając pod opieką rodziny małe dziecko. Brat był z nią bardzo związany w dzieciństwie więc postanawia ją odnaleźć. Nieoczywista książka o dwóch matkach i dwójce dorosłych już dzieci, z których jedno pochłaniało książki, drugie od nich stroniło. Czy słowo przyniesie im szczęście? A może będzie przyczyną ich kłopotów? Jaka tajemnica kryje się w tej historii. Ciekawe były dla mnie wątki rodzinne i wyraziste niebanalne postacie. Motyw słowa pisanego, które niekoniecznie jest postępem i może być zastąpione przez świat obrazków, jest ciekawy, ale wg mnie nie do końca w książce rozwinięty. Mimo wszystko bardzo warto sięgnąć, by wyrobić sobie swoje zdanie.

„Powrót z Bambuko” Katarzyna Nosowska

Kto nas robi w bambuko, jak wspierać swoje wewnętrzne dziecko, dlaczego niektórzy tak nas denerwują, o starzeniu się, relacjach z rodzicami, pozbywaniu się kompleksów. Cudowna, ciepła, zabawna książka w formie krótkich felietonów do poczytania przy okazji kawy.

„Legenda o samobójstwie” David Vann

Poruszająca, pełna trudnych emocji historia dorastającego syna, który przeżywa rozstanie rodziców, nowy związek ojca i jego kruchość w obliczu przeciwności. Obaj za wszelką cenę chcą zadbać o swoją relację, co przynosi wiele bólu i intensywnych emocji. Jednocześnie książka pokazuje dwie alternatywne historie w tej relacji, co jest ciekawym punktem wyjścia do refleksji nt. winy, odpowiedzialności i szukania wyjaśnienia trudnych zachowań naszych bliskich. Co by było gdyby i dlaczego tak się stało. Sam autor, gdy miał trzynaście lat nie zgodził się – ze strachu – na wspólny wyjazd z ojcem, który dwa tygodnie później odebrał sobie życie…

 

A ty, co ciekawego ostatnio czytałeś? Czy ktoraś książka cię zaciekawiła?

O innych moich lekturach przeczytasz na profilu lubimyczytac.pl, gdzie robię krótkie notki z przeczytanych książek. Jeśli jeszcze nie dostajesz moich błysków, o tym jak lepiej kochać siebie i innych, zapisz się tutaj, Znajdziesz tam też bonusowe materiały o dogadywaniu się w rodzinie. W grupie „Rodzina z błyskiem w oku”, pojawiają się też ćwiczenia i live`y.

Zdj. Laura Kapfer Unsplash