Książki Miesiąca #7 „Wypalenie”, „Pokora” i „Dżentelmen w Moskwie”

with Brak komentarzy
książki miesiąca
Listopadowe wieczory sprzyjały długim lekturom, zdecydowanie częściej słucham audiobooków i czytam na telefonie, co nie zawsze jest dobre, bo zdarza sie, że chodzę wszędzie z telefonem, ale książki często to wynagradzają!

„Wypalenie”, Emily i Amelia Nagoski, Emily Nagoski

Książka o kobietach jako istotach dających, o  wypaleniu w pracy i rodzinie, z konkretnymi badaniami, mnóstwem przykładów i wątkiem feministycznym. O tym jaki jest związek patriarchatu i poczucia zmęczenia i zapracowania kobiet, które ciągle czują, że robią za mało. Bardzo ważna książka! Jeśli masz wyrzuty sumienia, że za dużo śpisz albo za mało pracujesz, to koniecznie przeczytaj. Również jeśli jesteś facetem i masz bliską sobie kobietę, która nie umie odpoczywać.

„Dżentelmen w Moskwie”, Amor Towles

Cudowna, kojąca książka o człowieku żyjącym przez długi czas w zamknięciu (w 2020 bardzo na czasie:). Wyraziste postacie, inteligentny humor, wartka akcja, dżentelmeńska charyzma, a to wszystko na tle zmieniającej się historii Rosji. Wspaniała mieszanka, bardzo wciągające ponad 400 stron! O sile charakteru i przyjaźni, małych gestach, które mają znaczenie. Jeśli jeszcze nie masz prezentu pod choinkę, to według mnie najlepszy wybór!

„Od jednego Lucypera”, Anna Dziewit-Meller

Dosadna w języku i obrazach książka o historii kobiet w śląskiej rodzinie, różnych twarzach patriarchatu i emancypacji, pułapce bycia ocenianym przez społeczność i systemy, w które wchodzimy (ideał żony i matki), a także historii rodziny, która wpływa na kolejne pokolenia.

„Pokora”, Szczepan Twardoch

Wciągnęła mnie mocno gdzieś na… 150 stronie ale cieszę się, że dotrwałam. Podziwiam zdolność tego pisarza do sięgania do nieoczywistych momentów i miejsc w historii i wierności szczegółom. W tej powieści jest to czas po pierwszej wojnie, ścieranie się różnych ruchów politycznych i kwestia tożsamości bohatera pochodzącego ze Śląska, jego emocji, poczucia bycia niewystarczającym i wciąć nie na swoim miejscu. Z drugiej strony wielość szczegółów utrudniała mi wejście w rytm powieści.  Nadal moimi ulubionymi książkami Twardocha pozostają „Król” i „Królestwo”.

„Każdy”, Salvatore Scibona

Historia trzech mężczyzn, których wojna i zbieg wydarzeń wiąże ze sobą, wszyscy borykają się z brakiem więzi i korzeni, wstydem i strachem przed budowaniem trwałych relacji. Czytałam z przerwami, konstrukcja powieści była dla mnie chwilami zbyt skomplikowana i trudno było za nią podążać.

„Oto jest Kasia” Mira Jaworczakowa, „Karolcia” Maria Krüger 

Podczytując synkowi a trochę sobie wróciłam do tych lektur z dzieciństwa. Ciekawie się je czyta po latach, pierwsza jest o zazdrości o młodszą siostrę, druga o magicznym koraliku, który spełnia życzenia.  Masz takie książki z dzieciństwa, do których wracasz?
Zdj Alex GeertsUnsplash

A ty, co ciekawego ostatnio czytałeś? Czy ktoraś książka cię zaciekawiła?  Jeśli jeszcze nie dostajesz moich błysków,  zapisz się tutaj, znajdziesz tam  bonusowe materiały o dogadywaniu się w rodzinie. W grupie „Rodzina z błyskiem w oku”, pojawiają się też ćwiczenia i live`y.

O innych książkach poczytaj tutaj:

„Gniew kobiety i Dzieci z Bullerbyn” – Książki Miesiąca #5 sierpień 2020

Książki Miesiąca #4 – lipiec 2020

Książki Miesiąca #6 „Dom duchów”, „Saturnin”, Nosowska