Wchodząc w przedwiośnie możemy czuć spadek energii, niektórzy częściej wtedy chorują, jadąc na resztkach energii, zanim wróci słońce i soczyste warzywa. Podobnie może być w relacjach. Możemy żywić się papką relacyjną: pospiesznymi, powierzchownymi rozmowami, z braku głębszych relacji, z powodu zapracowania albo… braku odwagi, żeby się odsłonić. Jak to zmienić?
Czym są karmiące rozmowy?
To rozmowa, w której coś się zmienia. Każda z osób wychodzi trochę inna po tej rozmowie. Czegoś się o sobie dowiaduje. Zadaje pytanie, które chodzi jej po głowie od dłuższego czasu. Mówi coś, na co nie mogła się odważyć wcześniej.
Aby coś się zmieniło, trzeba też słuchać, a nie tylko przekazać to, co chcemy powiedzieć. A gdy usłyszysz coś nowego, możesz nawet zmienić zdanie!!
Aby to było możliwe, potrzebujesz skupić się tylko na tej jednej rozmowie. Ile razy „rozmawiamy” robiąc jednocześnie coś innego!? Kiedy ostatnio doświadczyłaś niepodzielnej uwagi? To prawdziwy luksus!
Karmiąca rozmowa zawiera element ryzyka: nie wiemy, jak zareaguje druga osoba. I to nie musi być coś wielkiego: ile razy pomyślałaś o kimś na ulicy, że ma ładną apaszkę albo świetne włosy? A ile razy powiedziałaś to tej osobie? Ja w połowie przypadków, ale nigdy nie żałowałam, że się odezwałam, zwykle są to budujące interakcje dla obu stron! Tak, jest to dziwne i trochę zawstydzające, ale jakie przyjemne, gdy się już odważę! W takich rozmowach też się odsłaniamy. Okazuje się, że nasze życie nie jest idealne, jak innym może się wydawać. Każda taka rozmowa, której doświadczyłam w bezpiecznych warunkach sprawiała, że czułam się bliżej innych ludzi – bo wiesz co? Okazuje się, że u innych też nie wszystko jest w porządku! I nie chodzi tu o zwykłe narzekanie, ale poczucie wspólnoty, że każdy z nas się z czymś zmaga, a wypowiedzenie tego, może zbudować bliskość i dać wsparcie.
Jeśli sprawa dotyczy czegoś poważniejszego, np. zwrócenia uwagi, że coś nam przeszkadza, to czasem tłumaczymy brak podjęcia rozmowy tym, że obawiamy się jak druga strona zareaguje, zależy nam na utrzymaniu relacji. A może pytanie jest inne: co to za relacja, jeśli nie mówimy prawdy? Trywialny przykład: gdybyś chodziła cały dzień ze szpinakiem w zębach albo otwartym rozporkiem, chyba wolałabyś wiedzieć, prawda? Jeśli robisz coś, co przeszkadza innym, podobnie.
W takiej rozmowie mogą pojawić się silne emocje, po obu stronach. Może być niekomfortowo. Ale ludzie zwykle nie giną po tym, jak usłyszeli coś trudnego. Możesz powiedzieć, co ci przeszkadza i przeżyć.
„Odwaga lub komfort – nie możesz mieć obu” powiedziała badaczka Brene Brown.
Jaka rozmowa na ciebie czeka? Jakiej jeszcze nie odbyłaś?
Przeczytaj też o karmiącym zachwycie. A jeśli chcesz otrzymywać Listy z błyskami – inspiracjami na każdy miesiąc, zapisz się tutaj.
Zdj Volodymyr Hryshchenko /Unsplash