(Nie)zwyczajna Tututu – nasza nowa ulubiona książka

with Brak komentarzy

tututu

Anię Pactwę poznałam przy okazji wspólnie organizowanych szkoleń, od kilku lat regularnie spotykamy się też w naszym Klubie Książki. Od kiedy powiedziała, że zakłada wydawnictwo, raczyła nas od czasu do czasu opowieściami o tym, jak szuka najlepszego papieru albo tworzy umowy dla autorów. Widać było w jej działaniu troskę o każdy szczegół. I taka jest pierwsza książka, która wyszła z Wydawnictwa Pactwa. Powstała z miłości do książek i piękna. Podziwiam pomysł i dyscyplinę w jego realizacji!
Gdy przyszła do mnie paczka, najpierw podziwiałam opakowanie, okładkę, wąchałam papier. Otworzyłam ją jeszcze na spacerze z dzieckiem, a wieczorem już czytaliśmy razem. Franek podziwia ilustracje, lubi, gdy śpiewam mu piosenkę o deszczu, jeszcze nie potrafi skupić się na wszystkich historiach do końca, ale już widzę, że Tututu dołączyła do grupy jego ulubionych bohaterów książkowych. Ma czapkę z pomponem, super kalosze, sto pomysłów na dzień i nie da sobie w kaszę dmuchać. Tututu dołączyła do Świnki Malinki, książek Ulfa Starka, Edzia z lasu i innych naszych ukochanych książek. Czytamy od małego i sama też zachwycam się, ile pięknych opowieści dla dużym i małych dzieci powstało! O książkach, które najczęściej kupuję na prezent pisałam tutaj a o książach na trudne emocje tu.

 

„Tututu odkrywa (nie)zwyczajność” autorstwa Anny Świątek to historia dziewczynki, która ma niesamowitą fantazję, poznaje świat i prowadzi rozmowy z dorosłymi i małym sąsiadem Bato o tym, czy można posadzić włosy i zmusić kogoś do miłości albo skąd wiadomo, że się coś lubi. W swoim nastroju „Tututu” przypomina mi przepiękne „Lato” Tove Jansson, przez beztroski klimat zabawy w książce i rozmowy z dziadkami, którzy wchodzą do świata dziecka i towarzyszą mu tam bez oceniania, przyglądając się jak myśli, o czym marzy, jak przeżywa  emocje. Fantazja Tututu jest podobna do zabaw mojego Franka więc czytałam tę książkę ze wzruszeniem, myśląc o tym, jakby mu nie przeszkadzać w zabawach i nie zepsuć tej otwartej na świat główki. Poza tym to książka nie tylko dla dzieci, jest w niej dużo mądrości, którą zachwycą się też dorośli. 
 
Autorka sama zilustrowała swoją książkę ciekawą techniką łączącą kredkę akwarelową i malowanie pędzlem. Zresztą zobaczcie sami i sprawdźcie koniecznie Tututu.
 

 

 

 

 

 

 

A ostatnia strona błyszczy!!!

 

Jeśli tak jak ja jesteś fanem książek, pobierz w Wydawnictwie Pactwa „8 rzeczy, o których możesz nie wiedzieć, a dzięki nim czyta się lepiej”